Jednak przedstawiciele linii podkreślają, że ten wynik jest aż o 60 mln lepszy niż w zeszłym roku. Dodają, że znacząco także poprawił się wynik operacyjny. Co prawda linia straciła na swojej działalności 35 mln zł, ale rok temu było to aż 170 mln zł.

– Pozytywne efekty restrukturyzacji widoczne są gołym okiem – mówi Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT.

Jego zdaniem na osiągnięty wynik finansowy istotny negatywny wpływ miały przede wszystkim widoczne w 2010 roku zmiany kursów walut i cen paliwa lotniczego oraz wybuch wulkanu na Islandii. Spółka starała się za wszelką cenę nie pozwolić, by te zdarzenia przełożyły się na wzrost cen biletów. To spowodowało zatrzymanie w miejscu przychodów, choć wzrósł współczynnik obłożenia samolotów i liczba przewożonych pasażerów. Pierwsze siedem miesięcy LOT zamknął przychodami na poziomie 1,6 mld zł, czyli w przybliżeniu takim jak w 2009 r. W tym czasie spółka przewiozła blisko 2,5 mln pasażerów – o 12 proc. więcej niż rok temu. Poziom wykorzystania miejsc w samolotach, czyli tzw. load factor, w pierwszej połowie roku wyniósł blisko 75 proc. Był o 4 proc. wyższy niż rok temu.

cez