W pierwszych sześciu miesiącach tego roku przewozy LOT-u wzrosły o 7,15 proc., WizzAir o 14,9 proc., a Ryanair o 8,9 proc. – podał wczoraj Urząd Lotnictwa Cywilnego. Pozostałe linie z czołówki – z wyjątkiem Air France – straciły albo niewiele zyskały. Rekordowo słabo po sześciu miesiącach wyglądają wyniki easyJet, Norwegian oraz British Airways. Te linie odnotowały spadki przewozów od 26 do 32 proc. Gorzej wiodło się także Lufthansie, która co prawda zwiększyła przewozy, ale tylko o 2,5 proc. Wskutek tych zmian trzy największe linie zwiększyły swoje udziały rynkowe o 1 proc. każda. Jednak według ekspertów konsolidacja rynku w żaden sposób nie jest w stanie zagrozić interesom pasażerów.

– Nie obawiam się żadnej kartelizacji – mówi prof. Włodzimierz Rydzkowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej Uniwersytetu Gdańskiego.

Przypomina, że nawet Lufthansa konkuruje o pasażerów LOT-u, mimo że obydwie linie są w jednym sojuszu lotniczym. – A tanie linie nawet nie chcą myśleć o żadnych sojuszach lotniczych – dodaje prof. Rydzkowski. Każda z nich działa na własny rachunek, kierując się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym.

Jacek Balcer, rzecznik prasowy PLL LOT, twierdzi, że wzrost przewozów linii lotniczych jest efektem zaoferowania pasażerom większej liczby biletów w niższych i średnich przedziałach cenowych. Drugim powodem jest przebudowa siatki.

– Zamykamy nierentowne, a otwieramy nowe trasy, na których pokłady samolotów są obłożone w ponad 80 proc. – mówi Jacek Balcer.

Jednak eksperci przypominają, że tegoroczny wzrost przewozów nastąpił po dramatycznych spadkach w zeszłym roku. Dwa lata temu, po pierwszych sześciu miesiącach liczba pasażerów przekraczała 9,7 mln. Tymczasem w pierwszej połowie tego roku polskie porty lotnicze obsłużyły w ruchu regularnym 8,1 mln pasażerów. To o 4,95 proc. więcej niż rok temu. Urząd Lotnictwa Cywilnego spodziewa się dalszego wzrostu liczby przewozów.

– Cały 2010 rok powinien zakończyć się wzrostem około 7 – 8 proc., choć istnieje ryzyko, że dynamika wzrostu będzie niższa – prognozuje Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Zgodnie ze średnioterminowymi prognozami linie lotnicze mogą liczyć w Polsce na roczny wzrost ruchu lotniczego w kolejnych latach rzędu 7 – 9 proc.