Prezes jest na wylocie. Taka wieść obiegła siedzibę PLL LOT. Stało się to po tym, jak szef narodowego przewoźnika Sebastian Mikosz poprosił dział techniczny firmy o dostarczenie do jego gabinetu pustych kartonowych pudeł.
– To nieporozumienie. Prezes tylko zabiera do domu dokumenty i analizy potrzebne mu do napisania książki o zarządzaniu spółką Skarbu Państwa – tłumaczy jeden z bliskich współpracowników Mikosza.
Personalne trzęsienie ziemi w Locie wydaje się jednak nieuniknione. W najbliższy piątek zbierze się rada nadzorcza spółki, która ma zdecydować o zmianach w zarządzie. Według nieoficjalnych informacji Ministerstwo Skarbu Państwa chce odwołania jego dwóch członków. Na czarnej liście resortu znaleźć się miał prezes Sebastian Mikosz oraz Andrzej Oślizło, który odpowiada za sprawy finansowo-ekonomiczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.