Jedno z największych polskich biur podróży (z pierwszej dwudziestki) ogłosiło upadłość. Za granicą zostało 2 tys. turystów. Już w 2008 r. biuro zanotowało gwałtowny spadek zysku. Danych finansowych za rok 2009 firma w ogóle nie opublikowała.
Bankructwo Selectours to sygnał ostrzegawczy dla całej branży. Jedna trzecia biur podróży jest w złej kondycji finansowej.
Raport handlowy portalu doradztwa biznesowego Verdict.pl z września pokazuje, że bankructwo Selectours można było przewidzieć już w 2008 r., kiedy to nastąpił gwałtowny spadek zysku z prawie 2 mln zł do 36 tys. zł. Co więcej, za ubiegły rok firma w ogóle nie opublikowała wyników, co może być dowodem na pogorszenie się jej sytuacji finansowej. To utrata płynności, jak tłumaczy na swojej stronie Selectours, jest powodem, dla którego biuro zdecydowało się ogłosić upadłość. – Obecnie 28 proc. proc. biur podróży jest w złej kondycji finansowej, a 39 proc. w bardzo złej – mówi Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet, który jest przekonany, że jeszcze w tym roku można się liczyć z kilkoma innymi upadłościami biur podróży.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.