Sprzedać z zyskiem

Sprzedaż obligacji za 536 mln zł zorganizowana przez Copernicusa zakończyła się w marcu, a przejęcie akcji od GMAC dokładnie 7 kwietnia.

Kto jest teraz właścicielem? Zarejestrowana w Luksemburgu spółka celowa, jaką do transakcji powołał Abris, a której akcje należą także do dwóch innych funduszy private equity, no i oczywiście managementu. Przy czym większościowy pakiet należy oczywiście do Abris.

– Umowa jest taka, że my nie tylko posiadamy udziały w firmie, ale też prowadzimy przedsięwzięcie. Oczywiście spotykamy się raz na pół roku, żeby opowiedzieć udziałowcom o tym, co zrobiliśmy i jakie mamy plany – mówi Jerzy Kobyliński.

Cel jest taki: spółkę trzeba sprzedać za pięć lat z zyskiem. Teraz na podstawie kapitałów własnych jest warta 450 mln zł, ale już pod względem wartości rynkowej grubo ponad 1 mld zł.

Dobra pora na inicjatywę

– Czasy kryzysu, które niosą konieczność restrukturyzacji firm, a co za tym idzie także zmian właścicielskich, sprzyjają wykupom menedżerskim – mówi Tomasz Stamirowski, prezes i partner zarządzający firmy Avallon, specjalizującej się w tego typu operacjach.

Według niego w tym roku możemy się spodziewać kolejnych podobnych transakcji, choć raczej będą to przedsięwzięcia na mniejszą skalę.

Szacuje on, że może dojść do skutku nawet ponad 50 transakcji. W poprzednich latach menedżerowie wykupywali od 30 do 50 firm.

Od autobusów do dywanów

Jedną z pierwszych transakcji wykupu menedżerskiego było odkupienie pięć lat temu przez Krzysztofa Olszewskiego Solaris Bus & Coach. Za 82 proc. akcji firmy zapłacił Kredyt Bankowi 54,2 mln zł.

Mniej więcej podobne pieniądze wyłożyli na zakup swoich firm menedżerowie Bipromet i Stomil Sanok. Najwięcej tego typu transakcji oscylowało jednak w okolicach kilku milionów złotych. Związane były one z prywatyzacją firm.

Pracownicy i menedżerowie odkupili m.in. od NFI Foksal Zakłady Chemiczne Organika – Azoty, a od NFI Hetman – Fabrykę Dywanów Kowary.