Cenowa wojna zniszczy prywatną konkurencję, a ceny ostatecznie pójdą w górę – ostrzegają eksperci.

Jedna z bitew miała miejsce w przetargu na prestiżowy trzyletni kontrakt na dostawę węgla dla elektrowni Dolna Odra należących do energetycznego potentata PGE. DB Schenker Rail Polska zaoferował w nim cenę o ponad 41 proc. niższą od tej, za jaką w 2009 roku jeździły pociągi PKP Cargo. Krajowa Izba Odwoławcza działająca przy Urzędzie Zamówień Publicznych zażądała właśnie od Niemców przedstawienia szczegółowej kalkulacji kosztów.

Czy to już dumping?

PKP Cargo, które poskarżyły się do KIO na wyniki przetargu, oskarżają DB o stosowanie cen dumpingowych. Taki zarzut kieruje do Niemców także prywatna konkurencja.

– Ceny oferowane w niektórych przetargach, np. na Dolną Odrę, z całą pewnością nie gwarantują zysku z realizacji kontraktu. Nie pokrywają nawet kosztów dostępu do torów, energii i wykorzystywanego taboru – mówi Artur Pielech, wiceprezes CTL, największego prywatnego przewoźnika towarowego nad Wisłą.

Najważniejsze są zyski

DB Schenker Rail Polska to obecnie grupa kapitałowa składająca się z około 30 przedsiębiorstw skupionych wokół dawnej spółki PCC Logistics i holdingu PTK, które firma przejęła w 2009 roku.

W odpowiedzi na pytania DGP Kerstin Eckstein, rzecznik DB Schenker, napisała, że działalność DB Schenker Rail jest prowadzona z uwzględnieniem osiąganych wyników.

– Pragniemy przekonywać atrakcyjnością oferty i zasadniczo nie stosujemy dumpingu cenowego – przekonuje Kerstin Eckstein.