Pierwsze firmy motoryzacyjne zaczynają już ogłaszać promocje na swoje auta. To jednak dopiero wstęp do tradycyjnego, jesiennego sezonu promocji. Sprzyja mu spadający kurs euro, ale okazuje się, że nie we wszystkich przypadkach.

– Na rynku funkcjonują różne modele rozliczania się koncernów z importerami, co powoduje, że nie wszyscy będą mieli możliwość wykorzystania w takim samym stopniu spadającego kursu euro do ogłaszania opustów – mówi Marek Konieczny z DCG Dealer Consulting.

Dodaje, że w niektórych firmach rozliczenia prowadzi się według kursów ustalanych raz na pół roku, w innych co kwartał czy co miesiąc.

Istotny wpływ na to, jakie modele będą sprzedawane z opustami, może mieć też zakończenie programu dopłat do aut na rynku niemieckim.

– Spowodował on duży popyt na małe auta, które były kupowane przez Niemców również u polskich dealerów, więc w tym segmencie koncerny nie będą miały nadmiaru samochodów – mówi Marek Konieczny.

Ponieważ o tym, że program się zakończy, wiadomo było od kilku miesięcy, trudno przypuszczać, żeby koncerny wyprodukowały nadmiar aut z tego segmentu. Generalnie poziom sprzedaży aut był w Polsce lepszy, niż wszyscy oczekiwali, więc tego problemu nie będzie też raczej w innych segmentach rynku.

Na przykład ostatnio Kia ogłosiła promocje, ale głównie na duże auta. Sięgają one nawet 13,8 tys. zł w przypadku carens czy 4,6 tys. zł dla sportage. Do tego można dostać pakiet ubezpieczeń w Allianz lub PZU za 2,5 tys. zł. Ale już opust na flagowego ceed'a wynosi tylko 2 tys. zł plus pakiet ubezpieczeń za 1670 zł w Allianz i 1700 zł w PZU.

Od początku września obowiązują też nowe opusty na seaty. Dla nowej ibizy są one symboliczne – 1–2,5 tys. zł – w zależności od wersji. Seat szerzej wykorzystuje też pięcioletni program gwarancyjny wprowadzony w lipcu przy promocji seata exeo. Teraz są nim objęte m.in. nowa ibiza, leon, altea czy alhambra. Na podobną promocję zdecydował się też Citroen. W ramach akcji 900 samochodów na 90-lecie na tyle kupowanych aut przyznaje pięć lat gwarancji.

Zasadniczo z ostatnich promocji widać, że producenci zamiast dawać opusty, wolą przyciągać klientów bonusami. Stale popularne są dodatkowe pakiety ubezpieczeń, na przykład seaty mogą być objęte polisą PZU za 4,2 proc. wartości auta. Ale dla wybranych modeli jest też opcja, w której klient może kupić pakiet za 2,99 proc., bo 650 zł kosztów ubezpieczenia pokrywa dealer. Nissan do niektórych modeli dodaje nawet pakiet ubezpieczeń gratis. Dodatkową zachętą mają być też dodatkowe pakiety wyposażenia w promocyjnych cenach. Ten sposób promocji tradycyjnie wykorzystuje też Volkswagen.