Niemiecka Deutsche Boerse i NYSE Euronext, sojusz giełd amerykańskich i zachodnioeuropejskich, wznowiły rozmowy o połączeniu. Informacja ta znalazła się w najnowszym wydaniu niemieckiego pisma Manager-Magazin. Przedstawiciele Deutsche Boerse nie komentują tych doniesień. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dwaj operatorzy giełd nie po raz pierwszy siadają do rozmów. Poprzednie mieli prowadzić w ubiegłym roku, ale nie doszli do porozumienia.

Ich ewentualne połączenie oznaczałoby stworzenie jednego z największych operatorów giełd na świecie. Powołujący się na anonimowe źródła Manager-Magazin donosi, że rozmowy są zaawansowane, a konkretne decyzje o fuzji mogą zapaść w obydwu spółkach jeszcze w maju. Ewentualne połączenie firm może mieć poważne konsekwencje dla warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Deutsche Boerse i NYSE to obok London Stock Exchange i Nasdaq OMX, kandydaci Ministerstwa Skarbu Państwa na strategicznych inwestorów w GPW. Resort na początku kwietnia skierował do nich wstępne zaproszenia do rozmów w sprawie udziału w jej prywatyzacji. Na odpowiedzi czeka do końca tego tygodnia, a większościowy pakiet GPW chce sprzedać jeszcze w tym roku.

– W przetargu zawsze lepiej mieć czterech potencjalnych partnerów niż trzech. Każde zmniejszenie liczby giełd, które mogą stać się partnerem warszawskiej giełdy, nie jest dobrą wiadomością. Na tym etapie trudno jednak stwierdzić, jakie efekty będzie miało ewentualne połączenie Deutsche Boerse i NYSE Euronext – mówi Wiesław Rozłucki, współtwórca i były prezes GPW.

Poza mniejszą konkurencją między potencjalnymi inwestorami istnieje też ryzyko, że połączenie odwróci uwagę Deutsche Boerse i NYSE od prywatyzacji GPW.

– Jest to organizacyjnie niezwykle rozbudowany proces. Mogą nie być zainteresowane włączeniem w tym czasie jeszcze jednego podmiotu w swoje struktury, choć wiele zależy od sposobu, w jaki będzie przebiegać fuzja – mówi Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ.

Deutsche Boerse jest właścicielem i operatorem m.in. Frankfurckiej Giełdy Papierów Wartościowych, giełdy derywatów Eurex i jej amerykańskiej spółki zależnej ISE. Z kolei

NYSE Euronext prowadzi giełdy papierów wartościowych w Nowym Jorku, Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie oraz Liffe, giełdę derywatów w Londynie.

– Trudno powiedzieć, jakie będą plany i strategia podmiotu, który mógłby powstać po ewentualnym połączeniu Deutsche Boerse i NYSE Euronext, ale wydaje mi się, że w dalszym ciągu ci operatorzy giełdowi będą poszukiwali możliwości rozwoju w naszym regionie Europy – mówi Jacek Socha, wiceprezes PricewaterhouseCoopers Polska.

I wskazuje na inny czynniki który może wpłynąć na ich zainteresowanie GPW. W najbliższym czasie nie musi ona być jedynym atrakcyjnym podmiotem do przejęcia w regionie.

– Warto zwrócić uwagę na giełdę w Wiedniu, bo bardzo prawdopodobna jest realizacja scenariusza, który zakłada, że po wydatkach na zakupy giełd w Pradze, Budapeszcie i Lublanie, aby nadal aktywnie się rozwijać, sama będzie musiała poszukać inwestora – dodaje Jacek Socha.

Jednak według rozmówców forsal.pl nie należy zwlekać z prywatyzacją GPW, nawet jeśli Skarb Państwa za jej akcje, ze względu na dekoniunkturę, dostanie mniej niż mógł dwa, trzy lata wcześniej.

– Zawsze znajdą się argumenty, które pokażą, że lepiej poczekać ze sprzedażą, ale ten ruch trzeba wykonać. W przeciwnym razie zepchniemy GPW na margines – mówi Grzegorz Zalewski.

10,2 mld euro wynosi kapitalizacja Deutsche Boerse

4,1 mld euro warte są akcje NYSE Euronext