Aż 59 proc. polskich przedsiębiorstw nie rozpoczęło jeszcze przygotowań do wprowadzenia w Polsce euro. I nie zrobią tego, póki nie będzie znana pewna data przyjęcia unijnej waluty.
Rząd cały czas podtrzymuje plany związane ze przyjęciem przez Polskę euro. Ma to się stać w 2012 roku. To oznacza, że największe polskie firmy już teraz powinny rozpocząć przygotowania do wprowadzenia unijnej waluty. Jeśli tego nie zrobią odpowiednio wcześnie, to dostosowanie przedsiębiorstwa do euro w ostatniej chwili może okazać się dużo droższe i trudniejsze niż teraz.
Tymczasem - jak wynika z raportu firmy doradczej Delloite - aż 59 proc. największych polskich przedsiębiorstw nie planuje obecnie żadnych przygotowań do przyjęcia euro. W przypadku mniejszych firm ten odsetek jest jeszcze wyższy.
- Brakuje stałej daty wejścia do strefy euro, a dyskusja na ten temat na charakter głównie polityczny. To powoduje, że przedsiębiorstwa nie interesują się tym tematem - ocenia Jakub Bojanowski z Działu Zarządzania Ryzykiem Deloitte.
Tymczasem im większa firma, tym więcej pracy należy włożyć w jej dostosowanie do euro. Jak pokazują doświadczenie słowackie, sektor finansowy będzie potrzebował na to nawet 2,5 roku. Chodzi m.in. o dostosowanie systemów informatycznych. Sporo czasu zajmie to także firmom, które obsługują klienta masowego (telekomunikacja, energetyka, sektor paliwowy).
Bankowcy, z którymi rozmawiała GP, twierdzą, że już rozpoczęli przygotowania do euro, a ich banki mają zamiar korzystać z doświadczeń swoich zagranicznych właścicieli. Jednak nieoficjalnie przyznają, że są to dosyć wstępne przygotowania.
- Czekamy na oficjalną datę wprowadzenia w Polsce euro - mówi nam menadżer jednego z największych polskich banków.
- W obliczu kryzysu polskie firmy mają inne problemy niż zajmowanie się, czymś co wydarzy się w niezdefiniowanej przyszłości - ocenia Małgorzata Krzysztoszek z PKPP Lewiatan.
Jej zdaniem, przedsiębiorcy powinni rozpocząć przygotowanie w momencie, gdy Polska wjedzie do ERM II.
Z planów rządu wynika, że ma to stać się w tym roku. Jednak z resortu finansów cały czas płynął sygnały, że może to opóźnić się.
- Trwający obecnie kryzys na rynkach finansowych oraz globalna recesja utrudniają realizację pierwotnego scenariusza wstąpienia Polski do strefy euro - mówi Małgorzata Kobos, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.
Dodaje, że kończą się prace nad powołaniem zespołu, który będzie kierował procesem przyjęcia euro.
- Do końca kwietnia rząd opublikuje dokument, w którym przedstawione zostaną warunki, jakie muszą być spełnione, aby złoty mógł zostać bezpiecznie włączony do ERM II - podkreśla rzecznik MF.
Strategia działań promocyjnych integracji walutowej z UE ma być zawarta w Narodowym Planie Wprowadzenia Euro. Dokument miał ujrzeć światło dzienne w I kwartale 2009 r.
EURO: PRZYGOTOWANIA WSPARTE Z FUNDUSZY UNIJNYCH
W funduszach unijnych dla przedsiębiorców nie ma dedykowanych dotacji na dostosowanie firmy do wprowadzenia w Polsce unijnej waluty. Nie oznacza to jednak, że nie można sięgnąć po wsparcie z UE na ten cel. W ramach regionalnych programów operacyjnych czy programu Innowacyjna Gospodarka przedsiębiorcy mogą pozyskać środki np. na modernizację lub zakup nowych systemów IT. Natomiast program Kapitał Ludzki oferuje możliwość uzyskania wsparcia na szkolenia pracowników. Aby jednak sfinansować dostosowanie firmy do euro, należy się pośpieszyć. Z uwagi na długotrwałość procedur przyznawania wsparcia ostatnim momentem, aby starać się o dotacje, będzie 2010 rok.