Przedsiębiorcy od dawna domagają się jak najszybszego przyjęcia euro – stwierdza związek pracodawców skupiający ponad 2,5 tys. członków.  

Plan o nazwie „Narodowe ramy strategiczne euro”, obejmujący m.in. zmiany ustaw i rozporządzeń dotyczących wymiany złotego na euro, ma być gotowy już w październiku, a dokładny kalendarz przyjęcia europejskiej waluty, który uruchomi cały ten proces, ma powstać najpóźniej do połowy 2011 r. Według szacunków MF wprowadzenie w Polsce euro przyniesie efekt w postaci wzrostu PKB dodatkowo o 0,9 proc. rocznie w wariancie pesymistycznym, lub do 1,9 proc. przy założeniu optymistycznego scenariusza.

Arkadiusz Protas, wiceprezes BCC przypomina, że związek już we wrześniu 2007 r. zainaugurował kampanię ProEuro, lobbując za jak najszybszym przyjęciem wiążącej daty wejścia do strefy euro. Choć nieoficjalnie mówi się, że możliwą datą jest 2015 r., to naszym zdaniem rząd powinien przyjąć ten rok jako cel.

Konieczność jak najszybszego spełnienia warunków ERM2 (zejście z deficytem budżetowym poniżej 3 proc. i dług publiczny poniżej 60 proc. PKB) narzuciłaby rządowi dyscyplinę finansową i wymusiła uporządkowanie finansów publicznych. Jest to szczególnie ważne w obecnych warunkach, kiedy ledwo dopinany jest budżet, a dług zagraniczny zbliża się do niebezpiecznego poziomu 60 proc. dochodu narodowego – podkreśla Protas w oficjalnym stanowisku Business Centre Club.