Rośnie zainteresowanie dealerów oferowaniem kilku - a nie jednej - marek pojazdów w salonach. Coraz częściej gromadzą oni ofertę w jednym lub w kilku, ale blisko położonych salonach. Klientom daje to większe możliwości porównania samochodów różnych marek, bez konieczności objeżdżania całego miasta.

Rekordzistą będzie Grupa PGD.

- Najpóźniej w czerwcu otworzymy kolejny obiekt wchodzący w skład Centrum Motoryzacyjnego Toruńska w Warszawie, w którym oferowane będą samochody trzech koncernów, m.in. Mitsubishi - mówi Radosław Pszczółka, rzecznik grupy PGD.

Tym samym liczba marek, spośród których klienci będą mogli wybierać w tym centrum, wzrośnie do ośmiu. Są tam już: Fiat, Ford, Suzuki, Nissan i Infiniti. Miesiąc później ruszy kolejny trzymarkowy salon Grupy PGD w Krakowie, gdzie do marki Ford dołączą Nissan i Suzuki.

- Od dwóch do czterech marek w jednym salonie będącym częścią centrum motoryzacyjnego to przyjęta przez nas droga rozwoju. Takie rozwiązanie jest wygodne dla klientów i pozwala na spełnienie wszelkich standardów obiektowych kilku marek - mówi Radosław Pszczółka.

Niestety, podobnych projektów na razie nie jest zbyt wiele.

- Salony wielomarkowe stanowią obecnie około 6 proc. ogółu - mówi Marek Konieczny z DCG Dealer Consulting.

Wzór skandynawski

Dodaje, że w krajach zachodnich dostępność wielu marek w jednym miejscu jest większa. W Skandynawii salony wielomarkowe stanowią 50-60 proc. ogółu, ale to rynki, gdzie taka forma sprzedaży jest najbardziej popularna. W Niemczech to około 20 proc., a na południu Europy te wskaźniki oscylują w granicach 10 proc.

Nieco inne wyniki uzyskali eksperci PricewartehouseCoopers, co prawdopodobnie wynika z tego, że przeprowadzali oni badanie ankietowe obejmujące tylko część dealerów. Potwierdza ono jednak większe zainteresowanie dealerów rozszerzaniem działalności o inne marki.

- W stosunku do ubiegłego roku liczba salonów wielomarkowych wzrosła wśród dealerów prowadzących kilka punktów sprzedaży i taka tendencja będzie się utrzymywać - mówi Katarzyna Forycka z PricewartehouseCoopers.

Dodaje, że wśród dealerów, którzy nie planują transformacji na salony wielomarkowe, dominują ci, którzy nie posiadają żadnego wielomarkowego punktu sprzedaży.