W sobotę mijają dwa lata od czasu, gdy Michel Platini - sternik UEFA - wyjął z koperty kartkę z napisem „Poland Ukraine”. Od tego czasu głównie włoskie i niemieckie media kilkakrotnie podbierały Polsce i Ukrainie organizację trzeciej pod względem ważności imprezy sportowej globu. Powód - Platini miał już dosyć oglądania wizualizacji potrzebnych inwestycji i chciał wreszcie zobaczyć koparki na budowach.

Wczoraj szef piłkarskiej centrali skończył objazd Polski i Ukrainy... i wreszcie wyjechał usatysfakcjonowany.

- Platini był bardzo zadowolony - relacjonuje Mirosław Drzewiecki, minister sportu.

Prezydent UEFA na własne oczy zobaczył robotników pracujących przy pierwszym etapie budowy Stadionu Narodowego w Warszawie. Rząd wybrał już generalnego wykonawcę głównej areny mistrzostw.

I właśnie zdecydowanie najlepiej idzie nam budowa stadionów potrzebnych do rozegrania finałów. Prace przy budowie kolejnych trybun trwają w Poznaniu i Krakowie. Kończą się prace fundamentowe i ziemne w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Te dwa ostatnie miasta w ostatnich dniach podpisały umowy z generalnymi wykonawcami obiektów, a Chorzów chce wybrać firmę, która zmodernizuje Stadion Śląski jeszcze w maju.

Znacznie gorzej radzimy sobie z budową autostrad i dróg ekspresowych. Dziś w Sejmie Janusz Piechociński, wiceszef komisji infrastruktury, zaprezentuje raport z realizacji rządowego programu budowy dróg w latach 2008-2012.

- Utrzymanie dotychczasowego tempa prac projektowych i przetargowych pozwoli na realizację do 60 proc. planu - mówi Janusz Piechociński.

Klapą numer jeden ostatnich tygodni jest fiasko budowy w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego odcinka autostrady A2 z Łodzi do Warszawy. Termin jej oddania przed Euro stanął pod znakiem zapytania. Drogowcom nie po drodze jest też z prawem środowiskowym UE. W 300 miejscach inwestycje drogowe kolidują z chronionymi obszarami, co opóźnia budowę choćby ekspresówki S3 z Poznania do Wrocławia.

Kiepsko wygląda modernizacja linii kolejowych i dworców. Wiadomo, że mimo obietnic PKP ani jedna trasa między miastami goszczącymi Euro nie zostanie odnowiona w całości.

Polska nie wypełnia wymagań także pod względem liczby pokoi w hotelach, mimo że federacja obniżyła wymagania (brane są pod uwagę miejsca oddalone o 2 godz. jazdy autobusem od miasta). Najsłabiej prezentuje się pod tym względem Chorzów i w opinii ekspertów może to nawet pogrzebać jego szanse. Według najnowszego raportu brakuje w nim niemal 1,2 tys. pokoi pięciogwiazdkowych. To oznacza budowę nawet czterech nowych hoteli o najwyższym standardzie. W tyle zostaje także Wrocław, który potrzebuje jeszcze 328 pokoi pięciogwiazdkowych.

13 maja podczas obrad Komitetu Wykonawczego UEFA spośród 12 kandydatów oficjele UEFA wybiorą maksymalnie osiem miast. O organizację Euro 2012 starają się: Kijów, Dniepropietrowsk, Donieck, Lwów, Odessa i Charków oraz Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kraków i Chorzów.

Gazeta Prawna co miesiąc przygląda się przygotowaniom do Euro 2012. Pod lupę wzięliśmy kluczowe inwestycje w miastach, które chcą gościć piłkarzy.