Analitycy przewidują, że w I kwartale 2009 r. PKN Orlen i Grupa Lotos (GL) nie będą mogły pochwalić się wynikami. Ich zdaniem, zwłaszcza wyniki gdańskiej spółki będą złe.

Według Pawła Burzyńskiego, analityka BZ WBK, wynik netto będzie w obu koncernach na pewno poniżej zera.

- Jakościowo wyniki - zarówno w przypadku Orlenu, jak i Lotosu - będą całkiem dobre. Natomiast raportowane wyniki na poziomie netto w obydwu przypadkach będą bardzo słabe, z tego tytułu, że zaważy na nich rewaluacja zadłużenia denominowanego w walutach obcych - tłumaczy.

Odpisy na kredytach walutowych widoczne będą głównie w kwartalnych wynikach GL.

- Koniec 2008 roku zamknęliśmy z kursem dolara na poziomie 2,98 zł, na koniec marca wyniósł on 3,49 zł. To istotna różnica, która negatywnie przełoży się na wynik finansowy - przyznaje Paweł Olechnowicz, prezes GL.

- W przypadku Orlenu spodziewamy się 1-1,1 mld zł negatywnego efektu różnic kursowych na kosztach finansowych. Ten efekt w Lotosie może sięgnąć 350-400 mln zł - szacuje Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku.

Według niego w Lotosie powinniśmy zobaczyć ujemny efekt transakcji, które miały zabezpieczać przed skutkami zmian kursu walut (hedging). Spodziewana strata z tego tytułu wyniesie 160 mln zł.

Dodatkowo na wyniki spółek negatywnie wpłynie efekt przeszacowania zapasów. Jak wyjaśnia Kamil Kliszcz, nie będzie on duży, ale dodatkowo obniży wyniki.

- W Lotosie będzie to na poziomie operacyjnym ponad 40 mln zł in minus, w Orlenie - 150-160 mln zł - informuje. To efekty zmian cen ropy i kursów walutowych. - W przypadku Lotosu trzeba dorzucić jednak jeszcze koszty przestoju remontowego - dodaje.

Chodzi o 74 mln zł, które obciążą wyniki I i II kwartału. Do tego dochodzi brak zysków ze sprzedaży własnych produktów (spółka będzie mieć tylko marżę handlową na sprzedaży produktów innych dostawców). Paweł Burzyński sądzi, że przestój remontowy w Lotosie nie będzie miał jednak wielkiego wpływu.

- Spółka zgromadziła niezbędne zapasy, budowała je bowiem od ubiegłego roku, wzmogła też zakupy u partnerów biznesowych - tłumaczy.

Według analityka DI BRE Banku na wyniki GL ujemnie wpłyną prawdopodobnie awarie w Petrobaltiku, spółce zależnej Lotosu (zaważą one na poziomie wydobycia).

- Sugeruje to, że wyniki Lotosu w I kwartale nie zachwycą. Nominalnie będzie spora strata na poziomie operacyjnym - prognozuje nasz rozmówca. Jego zdaniem lepiej wypadnie PKN. Jak podkreśla płocka spółka może jednak wypracować niewielki zysk.

- Przy tych marżach i kursie dolara segment rafineryjny powinien wypaść dobrze. W przypadku petrochemii wolumenowo, względem IV kwartału 2008 r., powinna nastąpić poprawa. Marże są niskie, więc jeśli wyniki segmentu będą w pobliżu zera, będzie dobrze - tłumaczy.

Eksperci spodziewają się, że I kwartał może przerwać dobrą passę w segmencie detalicznym Orlenu.

- Marże na stacjach nie były najlepsze. Zyski będą, ale nie tak wysokie jak w poprzednich kwartałach - twierdzi Kamil Kliszcz.

1,1 mld zł może wynieść w I kwartale 2009 r. ujemny efekt różnic kursowych na kosztach finansowych Orlenu

400 mln zł strata Grupy Lotos z tytułu różnic kursowych po pierwszych trzech miesiącach tego roku