W uchwale siedmiu sędziów z 23 stycznia 2009 r. (sygn. akt III CZP 118/08) Sąd Najwyższy przesądził kwestię potwierdzania przez stronę czynności dokonanych przez nienależycie umocowanego pełnomocnika. Sąd Najwyższy opowiedział się za stanowiskiem, iż brak formalny pełnomocnictwa procesowego w postaci nienależytego umocowania pełnomocnika może być usunięty potwierdzeniem strony dokonanych przez niego czynności. W tym celu sąd powinien wyznaczyć odpowiedni termin.

Wątpliwości powstały na gruncie art. 97 k.p.c. Na podstawie par. 1 zdanie pierwsze przepisu, po wniesieniu pozwu sąd może dopuścić tymczasowo do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę niemogącą na razie przedstawić pełnomocnictwa. Natomiast zgodnie z par. 2 zdanie pierwsze sąd wyznaczy równocześnie termin, w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa powinna je złożyć albo przedstawić zatwierdzenie swej czynności przez stronę.

Sprzeczności powstały wobec odmiennych wniosków, do których może prowadzić wykładnia przepisu. Literalnie wykładając przepis, dochodzono do przekonania, iż jest on elementem regulacji tymczasowego zastępstwa strony bez pełnomocnictwa i ma zastosowanie w sytuacji, w której sąd z góry wie o braku umocowania osoby, która ma działać w imieniu strony. Podnoszono, iż uchybienie polegające na działaniu nienależycie umocowanego pełnomocnika nie może być sanowane za pomocą zatwierdzenia przez stronę wcześniej dokonanych czynności procesowych, bowiem możliwość taka istnieje tylko w sytuacji, gdy pełnomocnik dopuszczony został do działania w postępowaniu na podstawie art. 97 k.p.c. Na potwierdzenie tego stanowiska powoływano również przepis art. 379 pkt 2 k.p.c. przewidujący nieważność postępowania, w razie gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany. Jak stwierdził bowiem SN w wyroku z 20 sierpnia 2001 r. (I PKN 586/00), przyczyny nieważności postępowania, jaką jest nienależyte umocowanie pełnomocnictwa, nie można relatywizować w zależności od tego, czy strona potwierdzi, czy też nie potwierdzi czynności dokonanych w jej imieniu przez osobę działającą bez pełnomocnictwa.

Stanowisko to należało jednak do odosobnionych. Panowało przekonanie, potwierdzone w uchwale z 23 stycznia 2009 r., iż skutki nienależytego umocowania pełnomocnika nie następują automatycznie. Uchybienie to jest usuwalne i w tym celu sąd wyznacza określony termin, mający charakter terminu sądowego, do zatwierdzenia czynności takiego pełnomocnika przez stronę.

Należy mieć nadzieję, iż uchwała z 23 stycznia 2009 r. przyczyni się do ujednolicenia praktyki sądów.