Rozmawiamy z WOJCIECHEM WŁODARCZYKIEM, prezesem Operatora Logistycznego Paliw Płynnych - Budowa rurociągu do przesyłu paliw z Trójmiasta do Płocka zwiększy bezpieczeństwo zaopatrzenia rynku w paliwa i może przyczynić się do obniżki cen paliw.
Reklama
• Nadal obowiązująca strategia rządu zakłada przekazanie rurociągów produktowych z PERN Przyjaźń do Operatora Logistycznego Paliw Płynnych (OLPP) i oddzielny rozwój obu firm. Ostatnio mówi się jednak coraz więcej o ich połączeniu...
- Decyzja należy do właściciela, czyli Skarbu Państwa, a my możemy jedynie coś rekomendować. Jednak wraz z zarządem PERN doszliśmy do wniosku, że musimy się porozumieć na poziomie operacyjnym i stąd wziął się list intencyjny, który podpisaliśmy w lipcu. Niezależnie od tego, która koncepcja wygra w przyszłości, chcemy poprawić efektywność współpracy, na którą i tak jesteśmy skazani. Zespoły robocze złożone z fachowców obu firm pracują już nad kilkoma projektami, które możemy realizować, współpracując operacyjnie, nie czekając na decyzje właścicielskie.
• Czy będzie to ujęte w formie strategii dla OLPP?
- Chcemy we wrześniu wspólnie z radą nadzorczą przedyskutować strategiczne kierunki rozwoju firmy. Oczywiście w tej sprawie zwrócimy się też do właściciela.

Reklama
• Ile magazynów paliw gotowych zamierzacie jeszcze wybudować?
- Z analiz rynkowych wynika, że w pierwszej kolejności na rynku jest zapotrzebowanie na ok. 150-200 tys. m sześc. magazynów i na razie na tym się skupiamy. Potem przyjdzie czas na kolejne plany.
• Skąd zapowiedzi opóźnienia waszego sztandarowego projektu, czyli planów budowy magazynów w kawernach (pusta przestrzeń między skałami - red.) w Dębogórzu?
- To raczej weryfikacja harmonogramu przygotowanego przez poprzedników. Na razie wszystko wskazuje na to, że był on zbyt optymistyczny. Inwestycję chcemy realizować wspólnie z PERN-em, któremu magazyny w kawernach bardzo zwiększyłyby posiadane pojemności. Taka skokowa zmiana doprowadziłaby do tego, że część naziemnych magazynów ropy PERN-u mogłaby stać się niepotrzebna. Niektóre z nich moglibyśmy zagospodarować i przystosować do przechowywania oleju napędowego. Choć nie jest to łatwe technicznie i inwestycyjnie, to jednak myślę, że kilka takich projektów moglibyśmy wspólnie zrealizować.
• Co z innym flagowym projektem OLPP, jakim ma być budowa rurociągu do transportu paliw z gdańskiego portu do Płocka?
- Na razie zatrzymaliśmy się na fazie analiz. Są przeprowadzone wyliczenia, przy jakich wolumenach przesyłu paliw rurociągiem jego budowa będzie opłacalna. Projekt rurociągu z Trójmiasta do Płocka, z ewentualną odnogą do naszej bazy paliwowej w Nowej Wsi Wielkiej, jest jednym z tych, o których rozmawiamy z PERN-em. Doszliśmy do konkluzji, że najtaniej byłoby położyć rurociąg produktowy wzdłuż Pomeranii, czyli rurociągu z Gdańska do Płocka transportującego ropę. PERN ma plany remontu i rozbudowy tego rurociągu i ten moment byłby najlepszy do położenia niejako przy okazji rurociągu produktowego. PERN powinien być liderem projektu, a my jego głównym partnerem.
• Czy wiecie już, jaka jest opłacalność tego projektu?
- To zależy od wielu czynników, m.in. od tego, ile paliw byłoby przesyłanych tą drogą i czy rurociąg będzie przedłużony do Nowej Wsi Wielkiej. Mogę jedynie powiedzieć, że aby koszt budowy zwrócił się z samych tylko opłat przesyłowych, rurociąg musiałby przesyłać bardzo duże ilości paliw. Zupełnie inaczej wyglądałby rachunek ekonomiczny, gdyby OLPP mógł przejąć część marży hurtowej realizowanej przez handel paliwem transportowanym rurociągiem. Wtedy zwróciłby się on szybciej.
• Po co właściwie rurociąg północny?
- Zmieni on całą kalkulację hurtowej ceny paliw w Polsce. Dzisiaj jest ona uzależniona od parytetu importowego, który jest liczony z uwzględnieniem kosztu transportu paliwa koleją do centrum kraju, konkretnie do rafinerii w Płocku. Ponieważ transport oleju napędowego i benzyny z Trójmiasta do Płocka rurociągiem może być tańszy o ok. 15 proc., parytet importowy się zmieni. W efekcie powinna się zmienić cena hurtowa i zapewne detaliczna paliw.
• Czy są ustalenia, kiedy ta inwestycja mogłaby być zrealizowana?
- Jeszcze nie. Myślę jednak, że rozpoczęcie inwestycji to kwestia dwóch, trzech lat. Sama budowa może trwać jakieś dwa lata. Około 2012 roku rurociąg powinien być gotowy.
• Czy jednak nie będzie tak jak teraz, gdy z rurociągów produktowych korzysta tylko podłączony do nich Orlen?
- To kwestia koncepcji biznesowej rurociągu. Jeśli wybrane zostanie rozwiązanie otwarte, to zapewne spore wolumeny rurociągiem w głąb kraju przesyłać będą oprócz Orlenu także Lotos i zagraniczni operatorzy, Statoil, Neste, Shell i BP. Zastanawiam się jednak, czy nie warto by było rozważyć opcji dla OLPP na realizowanie handlu paliwami transportowanymi tym rurociągiem. Gdyby udało nam się też zrealizować projekt budowy rurociągu produktowego z Białorusi, to mielibyśmy dość silną pozycję w hurtowym handlu paliwami.
• WOJCIECH WŁODARCZYK
w latach 1999-2005 pracował w PKN Orlen, od 2005 do 2007 roku w Ernst & Young, a następnie od 2007 do 2008 roku w Doradztwo Gospodarcze DGA. Do zarządu OLPP wszedł w kwietniu w wyniku konkursu. Funkcję prezesa objął w czerwcu po rezygnacji Zbigniewa Bednarskiego