Warto rozważyć inwestycje w akcje TVN i Cyfrowego Polsatu, bo obie spółki mają szanse na trwały wzrost przychodów - mówią pytani przez GP analitycy giełdowi.

TVN i Cyfrowy Polsat zaprezentowały właśnie wyniki po I kwartale. TVN zdobyła rekordową oglądalność (18,6 proc.), dzięki której wyprzedziła Polsat i zrównała się z TVP2, co w efekcie przełożyło się na wzrost przychodów - z 329 mln zł do 389 mln zł i zysku netto - z 47 mln zł do 63,4 mln zł (w porównaniu z okresem sprzed roku). Analitycy szacowali jednak, że wyniesie on 66-70 mln zł, a niektórzy stawiali nawet na 85 mln zł. Cyfrowy Polsat z kolei zwiększył w I kwartale liczbę klientów o 119 tys. - do 2,19 mln, przychody o 37 proc. - do 248,8 mln zł, a zysk netto podwoił do 64 mln zł.

Dom maklerski PKO BP do wczoraj zalecał jeszcze inwestorom trzymanie akcji TVN przy prognozie kursu 25 zł na koniec roku. Po ogłoszeniu przez TVN wyników, dziś opublikuje nową rekomendację. Michał Janik, analityk banku, uważa, że wyniki TVN są dobre.

- Nasze prognozy pokryły się z wynikami. Wzięliśmy pod uwagę to, że TVN zapowiadał wyższe wydatki na program. Co jest rozsądne, bo dzięki temu wejdzie w II kwartał z lepszą pozycją, a to przełoży się pozytywnie na wyższe wpływy reklamowe - mówi Michał Janik.

Jednak coraz ostrzejsza konkurencja na rynku powoduje, że dynamicznie rosną koszty produkcji programów, licencji i praw, a w przypadku platform także kosztów nadawania i pozyskania klienta. TVN przyznał, że w I kwartale wydatki na programy wzrosły o 22 proc., co odbiło się na zysku netto niższym, niż zakładała część analityków. Jak zaś wynika z danych Cyfrowego Polsatu, tylko w I kwartale koszty zakupy licencji sportowych wzrosły z 34 mln zł w roku 2007 do 51 mln zł w tym roku. Większe były też koszty pozyskania jednego abonenta, marketingu i nadawania. Analitycy uspokajają jednak, że dopóki za wzrostem kosztów idzie też wzrost liczby abonentów i przychodów, w spółce nie dzieje się nic niepokojącego.

Koszty będą jednak nadal rosły. Rywalizacja platform cyfrowych o około 6 mln gospodarstw domowych, posiadających wciąż jedynie telewizję analogową, zaostrzy się za sprawą nowych graczy. Swoją platformę zbudować chce Telekomunikacja Polska i TVP. Ale nawet bez tego przyrost liczby abonentów będzie mniejszy. Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu, przyznał wczoraj, że w tym roku przyrost liczby abonentów będzie mniejszy.

- Polski rynek nie jest z gumy, dlatego przyrosty w tym roku mogą być mniejsze - powiedział Dominik Libicki.

Dla TVN zagrożeniem będzie także zniesienie abonamentu w TVP. Brak pieniędzy publiczny nadawca będzie próbował zrekompensować ostrzejszą walką o reklamy. Zdaniem Andrzeja Szymańskiego, analityka BZ WBK, nie ma natomiast raczej zagrożenia pogorszenia się wyników TVN, do którego mogłoby dojść, gdyby spółka chciała odkupić dziś od Grupy ITI przynoszącą straty platformę cyfrową n.

- Dopóki platforma n nie osiągnie rentowności, do przejęcia raczej nie dojdzie, bo byłaby to zła informacja dla TVN - mówi.

David Kadarauch, analityk Wood&Co, uważa, że akcje TVN warto kupić.

- Myślę, że spółka zakończy rok zgodnie ze swoimi prognozami. Oczekuję, że zysk na akcje spółki wzrośnie w tym roku o 27 proc. Jeśli rekomendacje mówią: kupuj lub sprzedaj - zawsze kupuj. Rekomendacje: trzymaj są dla mięczaków - dodaje David Kadarauch.