Pandemia zwiększyła zapotrzebowanie na usługi kurierskie już w pierwszym lockdownie. – W kwietniu i maju mieliśmy wolumeny zbliżone do naszych pikowych z ub.r. – mówi Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska. Firma obsługiwała wtedy średnio 16 mln paczek miesięcznie, bijąc historyczny rekord 13 mln z ub.r.
Najbliższe tygodnie mogą przynieść jeszcze większe obroty, bo to zwykle najgorętszy okres w branży.
– Black Friday (w br. 27 listopada) to początek najbardziej pracowitego okresu dla firm kurierskich, który trwa do świąt Bożego Narodzenia. Szczyt sezonu przynosi zwykle wzrost wolumenu przesyłek o 20–30 proc. – stwierdza Małgorzata Markowska, marketing manager GLS Poland. – W tym roku spodziewamy się, że ruch może być intensywniejszy niż zwykle. Klienci coraz chętniej zaglądają do sklepów internetowych, a obecna sytuacja jeszcze ten trend wzmacnia. Wszystko wskazuje na to, że zakupy w ramach Black Friday oraz przedświąteczne w znacznej mierze przeniosą się do sieci, w niektórych segmentach handlu nawet w lwiej części – uważa. – Spodziewamy się też wzrostu ruchu w segmencie C2C. Polacy częściej będą wysyłali prezenty do swoich bliskich, z którymi po prostu tym razem się nie spotkają – dodaje.