Zamawiający może wymagać, aby przedsiębiorcy z własnej inicjatywy udowadniali, że przeszli procedurę samooczyszczenia, która potwierdza ich rzetelność.
Firmy, które miały problemy z realizacją wcześniejszych inwestycji, nie gwarantują bezproblemowego wykonania zamówienia. Dlatego też jeśli z wykonawcą zerwano umowę, to może to oznaczać zamknięcie drogi do wygrywania kolejnych przetargów. Jednocześnie unijny ustawodawca doszedł do wniosku, że wykonawcy, którzy naprawią swe wcześniejsze błędy, powinni dostać drugą szansę. Po to też wprowadzono instytucję samooczyszczenia (z ang. self-cleaning). Przedsiębiorca, który udowodni, że podjął środki pozwalające uniknąć wpadek z przeszłości, ma znów szansę na zdobycie zamówienia.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej już wcześniej dokonywał wykładni dyrektywy 2014/24/UE w sprawie zamówień publicznych (patrz: grafika). Teraz po raz pierwszy ma skomentować, czy zamawiający może wymagać, by inicjatywa dotycząca samooczyszczenia leżała po stronie wykonawców.