Gdy uda się odciąć źródła promocji nielegalnych schematów, ochroni się pieniądze wielu konsumentów – zapowiada prezes urzędu w rozmowie z DGP.
Piramidy finansowe żyją z tego, że ogrom ludzi powierza ich twórcom swoje pieniądze. Znajdowaniem chętnych zajmują się najczęściej tzw. naganiacze. To osoby, które zachęcają do inwestowania pieniędzy w określony system. Gdy ten upada, oni zaczynają zachęcać do kolejnego. Standardowym sposobem zachęcania jest prezentowanie malowniczych filmów z egzotycznych krajów, na których szczęśliwi ludzie odpoczywają w luksusowych hotelach z przesłaniem, że ci, którzy „zainwestują”, będą mogli spędzać czas wolny w podobnych warunkach. Profesjonalnych naganiaczy jest w Polsce ok. 30.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów już w 2017 r. zapowiedział, że przyjrzy się praktykom tych osób. Tak się jednak nie stało. Tomasz Chróstny, obecny szef urzędu, chce jednak wrócić do tego pomysłu. Bo – jak twierdzi – najistotniejsze w ograniczaniu działalności piramid finansowych jest odcięcie ich od możliwości promocji.