Działające na rynku niemieckim BP, Shell, Total czy OMV to niektórzy potencjalni kandydaci do wymiany aktywów z Orlenem. MOL byłby dobry dla Trójmorza, ale robi biznesy z Rosją.
– Patrzymy na całą Europę, ale w pierwszej kolejności pod kątem wymiany będziemy rozważać aktywa na rynkach, na których jesteśmy obecni, czyli mamy tam detal lub hurt, albo na rynkach sąsiadujących. Niemniej jednak nie zamykamy się na żadnego z partnerów, z którymi możemy budować długoterminową wartość – mówi DGP dyrektor wykonawczy ds. inwestycji kapitałowych w PKN Orlen Robert Śleszyński. Dodał, że interesujący może być rynek niemiecki. Jako że tam wiele rafinerii działa w sprawdzonym modelu joint venture. Przyznał, że rozmowy z zainteresowanymi już się toczą, a spółka musi w świetle decyzji Komisji Europejskiej uregulować proceduralnie m.in. zasady wdrożenia środków zaradczych z Lotosem i Skarbem Państwa.

Wejście nowego gracza