statystyki

W oczekiwaniu na zrównoważony budżet [OPINIA]

autor: Marek Chądzyński25.06.2020, 09:44; Aktualizacja: 25.06.2020, 09:46
Marek Chądzyński

Marek Chądzyńskiźródło: DGP
autor zdjęcia: fot. Bartlomiej Molga

Chyba nikt nie ma pretensji do rządu o skokowy wzrost długu i deficytu w finansach publicznych. Nie mamy do czynienia ze zwykłym wahnięciem koniunktury. Stawka jest znacznie wyższa.

Metody zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby, jakie zastosowano w większości krajów świata – zamrożenie aktywności i dystans społeczny – zadziałały jak wyciągnięcie wtyczki z gniazdka i groziły trwałą dewastacją gospodarczej tkanki. Zanik wzajemnych powiązań między przedsiębiorstwami, do czego mogła doprowadzić fala bankructw, czy masowe bezrobocie, cofnęłyby nas w rozwoju o dekady. Trzeba było pacjentowi zaaplikować transfuzję, żeby utrzymać go przy życiu – i tym są właśnie rządowe tarcze antykryzysowe, które wszędzie, nie tylko w Polsce, skończą się skokowym wzrostem długu publicznego.

Ale u nas nie da się zwiększyć zadłużenia ot tak sobie. W ustawie o finansach publicznych i w konstytucji są bezpieczniki, które mają powstrzymywać zapędy władzy w zbyt ekspansywnej polityce budżetowej. To tzw. progi ostrożnościowe – wielkość długu liczona do PKB, po przekroczeniu której rząd musi zacząć oszczędzać.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane