statystyki

Jastrzębski: Nadzór nie podda się lobbingowej presji organizacji zrzeszającej banki

autor: Jacek Jastrzębski12.03.2020, 08:30; Aktualizacja: 12.03.2020, 08:35
Dane statystyczne dotyczące sytuacji sektora bankowego w Polsce w ostatnich latach świadczą o tym, że sektor bankowy jest stabilny i rentowny. Tezy, jakoby nadmierne obciążenia i regulacje były czynnikami wręcz uniemożliwiającymi prowadzenie działalności bankowej, są najzwyczajniej w świecie nie na miejscu

Dane statystyczne dotyczące sytuacji sektora bankowego w Polsce w ostatnich latach świadczą o tym, że sektor bankowy jest stabilny i rentowny. Tezy, jakoby nadmierne obciążenia i regulacje były czynnikami wręcz uniemożliwiającymi prowadzenie działalności bankowej, są najzwyczajniej w świecie nie na miejscuźródło: ShutterStock

Banki skarżą się na ich negatywne postrzeganie społeczne, narastającą wokół banków negatywną atmosferę, która ma – w ich ocenie – prowadzić do narastającej fali spraw sądowych związanych np. z kredytami mieszkaniowymi indeksowanymi do walut obcych, a także do kształtowania się niekorzystnej dla banków linii orzeczniczej. Zwracają także uwagę, że czują się osamotnione z problemami takimi, jak choćby problem portfeli frankowych po niedawnym orzeczeniu TSUE. Trzeba jednak zauważyć, że negatywna społeczna percepcja banków i ich podejścia, np. do problemu frankowego – o ile rzeczywiście się zaznacza, jak to sugerują bankowcy – może mieć swoje przyczyny przede wszystkim w postawie środowiska lub zrzeszającej jej organizacji branżowej.

N ie jest zadaniem nadzoru finansowego formułowanie w tym zakresie wytycznych dla podmiotów nadzorowanych, ale trudno uciec od kilku spostrzeżeń i hipotez. Być może polityka komunikacyjna – czy też raczej prowadzone kanałem medialnym próby swoistych negocjacji z instytucjami odpowiedzialnymi za nadzór lub regulacje rynku – dojrzały do poważnej rewizji. Być może dotychczasowa formuła tych działań świadomie zakładała występowanie izby branżowej w roli swoistego „harcownika”, formułującego najdalej idące, często mało realne oczekiwania, czy wręcz demonstrującego pewną arogancję wobec innych interesariuszy, w szczególności wobec klientów banków. Jednocześnie poszczególne banki mogły pozycjonować się na bardziej racjonalnych i stonowanych stanowiskach. Być może formuła taka była nawet historycznie skuteczna, stąd jest dalej – niejako siłą rozpędu lub przyzwyczajenia – stosowana wobec dzisiejszych wyzwań stojących przed sektorem. Już niektóre wcześniejsze przypadki jej zastosowania wydają się jednak kontrproduktywne wobec zamierzeń. Mam tu na myśli kasandryczną narrację dotyczącą obciążeń fiskalnych i regulacyjnych, z przebijającym się wciąż na plan pierwszy wątkiem podatku bankowego. Być może obserwacja ta powinna też stanowić przyczynek do refleksji nad potrzebą pokoleniowej zmiany w organizacji, której głos może być odbierany jako głos całego środowiska. Obecnie – przede wszystkim wobec problemu frankowego, a szczególnie na tle dzisiejszej kryzysowej sytuacji na rynkach wywołanej m.in. zagrożeniem koronawirusem – jasne staje się, że formuła ta ostatecznie się wyczerpała. Na to pragnę – w imię wspólnej odpowiedzialności za sektor – zwrócić uwagę środowiska bankowego.

Koszty wizerunkowe, na które tak bardzo skarżą się przedstawiciele sektora, ponoszone wskutek postawy organizacji branżowej oraz wysuwanych przez nią żądań, mogą stawać się znaczne i nieodwracalne. Nakręcają one spiralę oczekiwań i roszczeń wobec banków, co ostatecznie może dodatkowo utrudniać np. wypracowanie rozwiązań zmierzających do ograniczenia skali problemu w drodze dobrowolnych porozumień z klientami. Medialna aktywność samego Związku Banków Polskich (ZBP) lub przezeń inspirowana ujawnia skrajny brak wyczucia i społecznej odpowiedzialności. Zwłaszcza jeżeli zestawić postawę ZBP z jego zagranicznymi odpowiednikami, a jego żądania z potrzebą działań zmierzających do ochrony najsłabszych kredytobiorców przed finansowymi konsekwencjami obecnej sytuacji. Późniejsze bardziej stonowane i wyważone działania poszczególnych banków, nawet deklarujących w różnej formie gotowość do rozmowy o konstruktywnych rozwiązaniach, mogą być niewystarczające dla odwrócenia efektów wcześniejszych wypowiedzi, które jednak są odbierane jako głos środowiska. Skutki i szkody wizerunkowe bywają trudno odwracalne, a ich minimalizacja – o ile w ogóle możliwa – może wymagać lat. Niezależnie od pozytywnych i racjonalnych inicjatyw podejmowanych przez pojedyncze banki.

W tym kontekście szczególnie zwracały uwagę wypowiedzi ZBP prezentowane jako stanowisko całego sektora bankowego w odniesieniu do tematu sporów sądowych w sprawach kredytów frankowych. Na każdym etapie narracja prezentowana przez ZBP nie wspierała kierunków zmierzających do mediacji, prowadzenia negocjacji czy rozmów z kredytobiorcami mających na celu osiągnięcie rozwiązań opartych na złotym środku. A tym samym zmniejszenia liczby spraw frankowych w poszczególnych bankach. Co więcej stawiała wręcz klientów banków w pozycji przegranej z uwagi na – zdaniem ZBP – jednoznaczne argumenty formalno prawne wspierające pozycję sektora bankowego. W konsekwencji banki znalazły się w sytuacji, w której nie były prowadzone rozmowy z klientami, zaś po wyroku TSUE ich pozycja negocjacyjna uległa drastycznemu pogorszeniu.

O becnie cały świat zajmuje się kwestiami związanymi z zapobieganiem rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa. We Włoszech tamtejszy odpowiednik ZBP był jednym z kluczowych uczestników inicjujących i wspierających wydanie odpowiedniego aktu prawnego włoskiego rządu zmierzającego do ograniczenia dotkliwości finansowych skutków koronawirusa dla kredytobiorców. W Polsce tymczasem ZBP nawet w tak krytycznym momencie nie jest w stanie wyjść ponad swoje partykularne interesy.


Pozostało 57% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane