statystyki

Szorowanie po dnie. Nikt nie ma pomysłu na Marynarkę Wojenną

autor: Maciej Miłosz22.02.2020, 08:45
Za czasów Antoniego Macierewicza w MON toczyły się intensywne rozmowy o tym, od kogo nabyć nowe okręty podwodne

Za czasów Antoniego Macierewicza w MON toczyły się intensywne rozmowy o tym, od kogo nabyć nowe okręty podwodneźródło: ShutterStock

Lotnicy czy żołnierze obrony terytorialnej dostają nowy sprzęt. Marynarka Wojenna nie. Nikt nie ma na nią pomysłu i nie wiadomo, do czego ma nam służyć.

T o ważny dzień dla polskiego lotnictwa wojskowego, dla bezpieczeństwa RP, ale też dla bezpieczeństwa całej naszej części Europy – mówił pod koniec stycznia prezydent Andrzej Duda. Te słowa padły podczas ceremonii podpisania umowy kupna samolotów F-35.

Myśliwce wielozadaniowe piątej generacji będą nas kosztować ponad 20 mld zł. To „goła” cena kupna, która zazwyczaj stanowi ok. 30 proc. kosztów, jakie ponosi się w trakcie cyklu życia broni – dochodzą przecież wydatki na dostosowanie infrastruktury, eksploatację, szkolenia, modernizację i, po wielu latach, utylizację sprzętu. Ostrożnie szacując, można założyć, że przez następne cztery dekady tylko na F-35 wydamy ok. 60 mld zł. Półtora miliarda złotych rocznie. Dla porównania: roczny koszt utrzymania – nie licząc nowych zakupów – Marynarki Wojennej to nieco ponad 700 mln zł.

Jeśli mówimy o Siłach Powietrznych, warto wspomnieć, że mamy też 48 samolotów F-16, stosunkowo nowe samoloty transportowe Casa C-295 (16 sztuk) oraz właśnie pozyskujemy od Amerykanów kolejne używane herculesy C-130. Jeśli dorzucimy do tego zakup samolotów dla VIP (dwa gulfstreamy i trzy boeingi 737), widać, że lotnicy nie mają na co narzekać. I nawet mając na uwadze to, że pierwsze samoloty F-35 otrzymamy dopiero za pięć–sześć lat i że wciąż mamy problemy z pozyskiwaniem części zamiennych do F-16, przez co wiele z nich nie jest zdatnych do użytku, to resort obrony Siły Powietrzne zauważa. I w nie inwestuje.

Podobnie jest z powołanymi przez ministra Antoniego Macierewicza Wojskami Obrony Terytorialnej. Choć jego następca w MON Mariusz Błaszczak na początku raczej wstrzymywał rozwój OT, to wciąż płynie do tych jednostek nowy sprzęt oraz zwiększa się ich liczebność – żołnierzy WOT jest ponad 20 tys. Ich liczba rośnie co prawda wolniej, niż deklarowano, ale też nikt roztropny nie wierzył, że pierwotne plany są realne. To, co udało się już zdziałać, daje nadzieję na to, że za kilka lat będziemy dysponować piątym rodzajem Sił Zbrojnych, który rozsądnie używany na pewno przyczyni się do zwiększenia naszych zdolności obronnych.

Powodów do narzekań nie mają również jednostki specjalne, które są nastawione na współdziałanie z Amerykanami. Ostatnio resort obrony pochwalił się zakupem śmigłowców dla komandosów. I choć te „śmigła” także będą musiały być dopiero doposażone, to kierownictwo Ministerstwa Obrony nie zawahało się wydać na same helikoptery ponad 700 mln zł. Znacznie większe środki idą na wojska lądowe – sama modernizacja nieco ponad stu czołgów Leopard 2PL będzie nas kosztować prawie 4 mld zł. Kupowane są armatohaubice Krab czy sprzęt służący do obrony przeciwlotniczej. Można się spierać, które z tych inwestycji są sensowne, a które nie, ale biorąc pod uwagę deklaracje ministra o tworzeniu kolejnej dywizji, trudno uważać, że resort obrony nie docenia roli pancerniaków czy „zmechów”.

Źle na wodzie i pod wodą

Tymczasem, jeśli zwrócimy oczy ku morzu, sytuacja wygląda inaczej. Symbolem tego, w jakim stanie jest dziś Marynarka Wojenna, może być patrolowiec „Ślązak”, który wszedł do służby pod koniec ubiegłego roku.

W 2001 r., gdy podpisano umowę na budowę tej jednostki, miała to być korweta rakietowa. W dodatku pierwsza z siedmiu tego typu jednostek. Przez kolejne lata wymagania i koncepcje się zmieniały, po drodze zdarzył się też kryzys finansowy, który wymusił cięcia w wydatkach na obronność, więc prace nie posuwały się do przodu. Ale wreszcie jednostkę zwodowano – tyle że zamiast korwety i jej sześciu sióstr mamy jeden patrolowiec, już bez braci.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (21)

  • echo(2020-02-22 09:32) Zgłoś naruszenie 111

    Przy krótkiej finansowej kołdrze trzeba wybrać priorytety. MW nie jest naszym priorytetem. A co jest ,albo co być powinno.Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Rozpoznanie satelitarne, wskazywanie celów a także rozpoznanie dzięki dronom klasy MALE,, czy aerostatom, bronie ppanc.Nakłady na MW w tym na okręty podwodne, uzbrojone tylko w broń konwencjonalną są niewspółmiernie duże w stosunku do efektu odstraszania , który jest mizerny.Nasze morskie obowiązki w NATO to okręty klasy Kormoran i śmigłowce SAR i ZOP. Anakondy są po modernizacji a AW101 i Kormorany się robią i na razie wystarczy. Zasięg Dywizjonu Nadbrzeżnego przy profesjonalnym wskazywaniu celów (którego niestety do dzisiaj nie mamy) to ponad 200 km. Na nasz Bałyk wystarczy. Na koniec , trochę dziwna tematyka w GP.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bert(2020-02-22 14:22) Zgłoś naruszenie 61

    w Polsce wydatki na wojsko 2-2,5% to stanowczo za mało. Nam nie grozi wulkan, nie grozi trzęsienie ziemi ani tsunami, nie grożą apokaliptyczne susze ani opady - za to od stuleci grożą nam - i to śmiertelnie - nasi sąsiedzi. Wszystko co pływa po Bałtyku w zasadzie można zatopić z lądu. Nie mamy zamorskich interesów i mieć ich nie będziemy, zostaje ochrona naszych interesów ekonomicznych na Bałtyku. Zatem wystarczą szybkie, małe, ekonomiczne jednostki. Pewna nauka płynie z II wś. Nawet nie największe jednostki - niszczyciele - w przeddzień wojny musiały opuścić Bałtyk. A co do reszty to...….dominowało lotnictwo-niestety niemieckie.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • vyvyvy(2020-02-22 14:38) Zgłoś naruszenie 65

    NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI donalda tuska i bronislawa komoruskiego👿👿👿👿👿🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇩🇪🇩🇪🇩🇪🇩🇪🇩🇪..Pana Wojciecha Sumlinskiego w bija we fotel tam dowiecie się dlaczego POLSKA nie rozwijała się przez 25 lat...dla nich KARA ŚMIERCI ☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • no tak(2020-02-22 11:11) Zgłoś naruszenie 51

    Pytanie czy jakiekolwiek działanie floty na morzu tak małym jak Bałtyk, ma sens?

    Odpowiedz
  • czarekmat(2020-02-22 15:49) Zgłoś naruszenie 49

    A po co tak naprawdę nam ta armia piesza wodna i powietrzna?! Tryliardy wywalane w błoto, a jak przyjdzie co do czego to ani me ani be ani kukuryku! Już kiedyś ktoś mądry powiedział: mierz siły na zamiary

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • keraj(2020-02-23 09:06) Zgłoś naruszenie 33

    Grunt to że są pieniądze na komisje smoleńską .

    Odpowiedz
  • Pamiętamy 39r(2020-02-22 16:31) Zgłoś naruszenie 11

    MW służy tylko do tego by mieli szybka dużą kasę i szybkie emki a wystarczyła by tylko straż przybrzeżna.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ted(2020-02-23 12:12) Zgłoś naruszenie 11

    Tylko kutry rakietowe,oraz systemy rakietowe .Bałtyk jest mały by inwestować w okręty podwodne nawodne

    Odpowiedz
  • Mięso armatnie(2020-02-23 06:02) Zgłoś naruszenie 14

    500 plus w 2019 bez obsługi programu to 31 miliardów czyli tak np. 2 podwodne okrety. Emerytura mundurowa plus też pewnie nie mało kosztuje ale co tam konik i szabelka dla prawdziwego patrioty wystarczy

    Odpowiedz
  • drt(2020-02-22 18:50) Zgłoś naruszenie 11

    Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów dostatecznie obelżywych by nazwać to co pisze miłosz o polskiej armii

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kkk(2020-02-23 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Pamietajcie jedno jak Nas nie stać na razie na okręty nawodne czy podwodne to ładujemy kase w zalczanie tych że okrętów . Niemieccy cywile i dzieci w Berlinie wiecej zniszczyli. ruskich czołgów pancefaustami niż niemiecka wprawina w boju armia.

    Odpowiedz
  • ba(2020-02-23 19:06) Zgłoś naruszenie 00

    Nie dawać urzędnikom Watykanu, zmniejszyć wynagrodzenia ferajnie przy żłobie - 15- 20 tys. brutto na państwowej posadzie to starczy. Te ograniczenia pozwolą kupić dla każdego po prześcieradle i w razie ataku, każdy wdzieje na siebie i biegiem na cmentarz. Wielu nie dobiegnie. Ponoć są bomby takie, że zabijają tylko życie a nie niszczą infrastruktury. To i może prześcieradeł nie trzeba, Za zaoszczędzone pieniądze ci przy żłobie wyślą dzieci za granicę już teraz. Robiła tak lewica przed 1989, po 1989 też wszyscy, a nawet nędzarze i nasz Duduś też tak już czyni.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane