Na razie region jest odporny na spowolnienie na Zachodzie. Ale w przyszłym roku to może się zmienić.
Węgry pozostają najdynamiczniejszą gospodarką naszego regionu. Ich pozycja jest w tej chwili niepodważalna. W III kwartale był to nie tylko kraj z najwyższym wzrostem gospodarczym (wyniósł 5,2 proc. w skali roku), lecz także z największą dynamiką produkcji przemysłowej (7,3 proc.). Równocześnie, biorąc pod uwagę dane za ostatnie trzy miesiące, to gospodarka z niemal najwyższym wzrostem cen (w październiku inflacja liczona przez Eurostat wyniosła 3 proc., wyższa była tylko w Rumunii – 3,2 proc.).
Na drugim miejscu pod względem „rozgrzania” koniunktury jest Polska. W żadnej z kategorii, które bierzemy pod uwagę w wyliczaniu barometru koniunktury, nie jesteśmy na pierwszym miejscu, ale w kilku znaleźliśmy się w ścisłej czołówce. Na przykład razem z Estonią mamy drugi w regionie wynik, jeśli chodzi o wzrost PKB. Jesteśmy też krajem o jednej z najniższych stóp bezrobocia. Drugą pozycję zawdzięczamy konstrukcji naszego indeksu (w szczegółach o tym niżej) – słabiej wypadamy w porównaniach między poszczególnymi krajami. Ale jednocześnie część wskaźników – jak bezrobocie, wzrost cen mieszkań czy stopy procentowe – jest ostatnio najlepsza w ostatnim dziesięcioleciu. Zaraz za Polską lokują się Słowenia i Litwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.