statystyki

Obajtek: Orlen nie jest pogotowiem ratunkowym. Realizuje akwizycje, by się wzmacniać [WYWIAD]

autor: Julita Żylińska17.12.2019, 08:01; Aktualizacja: 17.12.2019, 08:03
W kontekście planów rozwojowych nie rozumiem zachowania przedstawicieli władz Gdańska, którzy podnieśli larum, że Orlen chce „zabrać” Energę. Nasza inwestycja zwiększy wpływy podatkowe w regionie, przyczyni się do rozwoju miasta - mówi Daniel Obajtek

W kontekście planów rozwojowych nie rozumiem zachowania przedstawicieli władz Gdańska, którzy podnieśli larum, że Orlen chce „zabrać” Energę. Nasza inwestycja zwiększy wpływy podatkowe w regionie, przyczyni się do rozwoju miasta - mówi Daniel Obajtekźródło: PAP
autor zdjęcia: Rafał Guz

Daniel Obajtek: Orlen i Lotos mają jednego właściciela, który może powiedzieć „nie”. Ta transakcja musi być opłacalna dla wszystkich stron.

Czekacie na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie wniosku o przejęcie przez Orlen Lotosu, a z zaskoczenia ogłaszacie wezwanie na akcje Energi. To pierwsza potencjalna krzyżowa fuzja, od kiedy powstały grupy energetyczne. Komentarze są różne.

Patrzymy na koncern nie z punktu widzenia 5–10 lat, tylko 20–30, a nawet 40 lat. Spójrzmy na naszą konkurencję: BP, OMV, Shell – wszyscy są koncernami multienergetycznymi. Nie robimy więc niczego, czego świat już nie zrobił 15–20 lat temu. Ponadto energetyka to żadna nowość dla Orlenu. Jesteśmy czwartym producentem energii elektrycznej w Polsce i mamy bardzo duże doświadczenie w energetyce niskoemisyjnej, jesteśmy pionierem mocy wytwórczych opartych na gazie ziemnym. Produkujemy dwukrotnie więcej energii, niż potrzebujemy. Powody są więc wyłącznie biznesowe i branża to rozumie. Czym innym są reakcje niektórych działaczy PO z Gdańska, którzy próbują tu uszyć jakąś politykę.

Dlaczego akurat Energa?

To najbardziej komplementarna grupa energetyczna w stosunku do naszej działalności. Orlen ma nadwyżki energii elektrycznej. Grupa Energa mogłaby je zagospodarować, bo ma niedobory w porównaniu z tym, co sprzedaje. Jako jedna grupa będziemy sprzedawać to, co wyprodukujemy – połączona firma nie będzie więc skupywać energii z rynku, co przełoży się na stabilność cen. Po drugie, my nie posiadamy sieci dystrybucyjnej, a Energa ma nowoczesną. Połączenie to też szansa na wymianę doświadczeń i wzajemne wsparcie rozwoju elektromobilności. My z kolei mamy większe kompetencje w detalu, więc tu też się uzupełniamy. Poza tym podobnie jak Energa stawiamy na OZE i jest to unikalna szansa na połączenie kompetencji i wspólny, synergiczny rozwój.

A jeśli chodzi o planowane inwestycje obu spółek, też są komplementarne?


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane