statystyki

Udana fuzja Orlen-Energa będzie oznaczać koniec pewnej epoki

autor: Julita Żylińska09.12.2019, 08:03; Aktualizacja: 09.12.2019, 08:05
Skąd się wziął pomysł na zakup Energi? Dyrektor Orlenu ds. energetyki Jarosław Dybowski tłumaczył, że budowanie filara energetycznego Orlenu oznacza m.in. zmniejszenie ryzyka związanego z zakupem energii.

Skąd się wziął pomysł na zakup Energi? Dyrektor Orlenu ds. energetyki Jarosław Dybowski tłumaczył, że budowanie filara energetycznego Orlenu oznacza m.in. zmniejszenie ryzyka związanego z zakupem energii.źródło: ShutterStock

W piątek akcje koncernu paliwowego zaliczyły kilkuprocentowe spadki, a grupy energetycznej – wzrosty. Dla tego pierwszego transakcja oznaczałaby biznesowe ryzyko, ale rynek i tak czekają zmiany.

W czwartek Orlen ogłosił wezwanie do sprzedaży 100 proc. akcji Energi po 7 zł. Orlen chce skupić co najmniej tyle akcji Energi, by mieć 66 proc. głosów na jej walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Skarb Państwa ma teraz 64 proc. Jak nieoficjalnie usłyszeliśmy, na wezwanie zgodził się resort Jacka Sasina, który na Twitterze skomentował, że tworzenie wielosektorowych, narodowych czempionów wpisuje się w politykę gospodarczą rządu.

Sasin zastrzegł jednocześnie, że finalna decyzja co do sprzedaży akcji Energi będzie uzależniona przede wszystkim „od uzyskania odpowiednich korzyści dla Skarbu Państwa”. Orlen chce zbierać zapisy na akcje od 31 stycznia do 9 kwietnia, a w połowie kwietnia je nabyć. W piątek resort nie odniósł się do naszego pytania o harmonogram. Wezwanie było pewnym zaskoczeniem, zwłaszcza że Orlen przymierza się już do jednej fuzji – z Lotosem.

Na razie jednak trwają targi z Komisją Europejską w sprawie tego, ile aktywów powinien sprzedać polski koncern, by Komisja uznała, że fuzja nie zaburzy konkurencji na unijnym rynku. Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, mówił dziennikarzom, że Orlen mógłby wcześniej zakończyć rozmowy z Komisją, gdyby zaproponował „zdecydowanie większe środki zaradcze”, czyli zaoferował pozbycie się większej części aktywów. – Niestety, w olimy dłużej ponegocjować, niż kłaść warunki zaradcze, które nie opłacą się ani kupującemu, ani sprzedającemu” – dodał, podkreślając, że Orlen nie rezygnuje z połączenia z Lotosem.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane