To orzeczenie, do uzasadnienia którego dotarł DGP, jest ważne dla tysięcy obligatariuszy, którzy nie doczekali się spłaty. Wynika bowiem z niego, że choć co do zasady odpowiedzialność spoczywa na emitencie papierów, to w niektórych przypadkach można wyegzekwować pieniądze od pośrednika w obrocie, np. domu maklerskiego.

Doradztwo bez wynagrodzenia

Sprawa, która trafiła do sądu, dotyczyła inwestora indywidualnego. Współpracował on od wielu lat z jednym domem maklerskim. Został przekonany do kolejnej transakcji przez doradcę związanego z przedsiębiorcą. Uznał, że to dobry pomysł, więc zainwestował środki. Okazało się, że podmiot, w którym ulokował pieniądze, stał się niewypłacalny. Zabezpieczenie serii obligacji na nieruchomościach zaś stanowiło również zabezpieczenie na jednej z poprzednich serii.