statystyki

O co toczą się spory w sprawie umów na roboty budowlane. Przegląd orzecznictwa z 2019 r.

autor: Łukasz Mróz05.11.2019, 11:08; Aktualizacja: 05.11.2019, 11:08
Wykonawca budowlany ma obowiązek działania jak profesjonalista. Nie oznacza to jednak, że musi uwzględniać wszelkie ryzyka, jakie mogą wystąpić w toku wykonywania prac. Odpowiada on za okoliczności możliwe do przewidzenia.

Wykonawca budowlany ma obowiązek działania jak profesjonalista. Nie oznacza to jednak, że musi uwzględniać wszelkie ryzyka, jakie mogą wystąpić w toku wykonywania prac. Odpowiada on za okoliczności możliwe do przewidzenia.źródło: ShutterStock

Kto powinien ponieść koszty nieprzewidzianych prac (np. odwodnieniowych), które nie dały się przewidzieć na etapie przetargu: czy przyjmująca zlecenie profesjonalna firma budowlana, czy może zamawiający? Czy możliwe jest żądanie od firmy budowlanej odszkodowania za źle wykonany dom, które kilkukrotnie przewyższa wypłacone jej wynagrodzenie? Czy brak umowy na piśmie z generalnym wykonawcą wpływa na możliwość zwrócenia się do inwestora o solidarną zapłatę?

Nad tymi m.in. pytaniami pochyliły się w tym roku Sąd Najwyższy i sądy apelacyjne, które rozstrzygały konflikty pomiędzy firmami budowlanymi a zamawiającymi. Mimo że wokandy sądowe są pełne spraw na tle umów o roboty budowlane, uczestnikom procesu inwestycyjnego wciąż się zdarza błędnie ocenić swoją sytuację prawną. Dlatego przygotowaliśmy zestawienie wyroków sądów istotnych dla branży budowlanej, które zapadły w ciągu 2019 r. Warto, by się z nimi zapoznał każdy przedsiębiorca z tej branży. Wnioski mogą być pomocne przy podpisywaniu umów lub też przy rozwiązywaniu konfliktów między zamawiającymi a wykonawcami robót budowlanych.

za nieprecyzyjny opis zamówienia odpowiada zamawiający

Teza: Wykonawca budowlany ma obowiązek działania jak profesjonalista. Nie oznacza to jednak, że musi uwzględniać wszelkie ryzyka, jakie mogą wystąpić w toku wykonywania prac. Odpowiada on za okoliczności możliwe do przewidzenia.

Stan faktyczny. Wykonawca kanalizacji sanitarnej domagał się od zamawiającego zapłaty wynagrodzenia dodatkowego za roboty odwodnieniowe. Dokumentacja techniczna udostępniona w toku przetargu wskazywała punkty, w których konieczna będzie realizacja prac odwodnieniowym. W praktyce jednak warunki miejsca realizacji kanalizacji okazały się zdecydowanie trudniejsze, a zakres potrzebnych odwodnień wykraczał dalece poza wskazany przez zamawiającego. Po zwyczajowej wymianie uprzejmości („Poproszę o wynagrodzenie dodatkowe”, „To leżało w waszym zakresie”) i przegranych wykonawcy w dwóch instancjach sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego.

Uzasadnienie. SN oceniając sytuację stron, poczynił wiele uwag istotnych zarówno dla wykonawców zamówień publicznych, jak i zamawiających. Przede wszystkim podkreślił, że wykonawca zobowiązuje się do realizacji zakresu zadania wyznaczonego umową oraz załączoną do niej dokumentacją. Skoro zaś dokumentacja wskazywała miejsca, w których należało prowadzić prace odwodnieniowe, to objęte były one zakresem zadania. SN podkreślił przy tym, że na zamawiającym spoczywa obowiązek jednoznacznego i wyczerpującego opisu przedmiotu zamówienia.

W uzasadnieniu wyroku znalazło się też omówienie standardu staranności, którym powinien wykazywać się profesjonalny wykonawca. SN trafnie zaakcentował, że zawodowy charakter jego działalności nie oznacza, że można wymagać od niego perfekcjonizmu na punkcie weryfikacji wszystkich aspektów związanych z zamówieniem. Sąd zauważył, że nawet specjalistyczny instytut badający w sprawie treść dokumentacji uznał, że jej interpretacja jest jednoznaczna.

SN nie zgodził się z opinią sądu apelacyjnego, że z uwagi na to, że rzetelne badania geologiczne wiązałyby się z kosztem porównywalnym do budżetu samego wykonania kanalizacji, to zamawiający mógł ich nie zlecać, a wykonawca powinien uwzględnić w swojej ofercie wynikające z tego ryzyko. W ocenie SN jeżeli bowiem zamawiający zaznaczył w dokumentacji miejsca, w których występuje woda, co oznacza konieczność wykonania odwodnienia, a z dokumentacji wprost i jednoznacznie nie wynikało, że są to jedynie przykładowe miejsca, to wykonawca nie miał obowiązku zakładać wystąpienia wody również w innych miejscach. Wniosku tego nie podważały zawarte w dokumentach umownych ogólnikowe stwierdzenia, że wykonawca ma wykonać wszystkie roboty niezbędne do realizacji przedmiotu umowy.

Odnosząc się do zdolności oceny ryzyka na potrzeby złożenia oferty, której można oczekiwać do wykonawcy, SN podkreślił, że ocena owego ryzyka powinna być możliwa na podstawie opisu przedmiotu zamówienia, z uwzględnieniem wizji lokalnej terenu, na którym mają być wykonywane roboty. W związku z tym, jeżeli dokumentacja (w tym SIWZ) nie została sporządzona w jasny i jednoznaczny sposób, a wizja lokalna nie dawała podstawy do zakwestionowania opisu przedmiotu zamówienia i zwrócenia uwagi zamawiającemu, to jego, a nie wykonawcę obciąża ryzyko nieprzewidzianych zdarzeń.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • przerwa śniadaniowa(2019-11-05 15:03) Zgłoś naruszenie 00

    Kluczową kwestią dla rozstrzygnięcia SN wydaje się być kwestia sposobu wynagradzania Wykonawcy. W przedmiotowym postępowaniu przewidziano sposób kosztorysowy. I to dla tego Sąd wydał takie orzeczenie. Gdyby przedmiot był realizowany w trybie zaprojektuj i wybuduj albo wynagrodzenie wykonawcy było by ryczałtowe to wszelkie ryzyko i tak ponosiłby Wykonawca.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane