By WeWork przeżyła, Neumann musi odejść

autor: Rafał Hirsch23.10.2019, 08:29; Aktualizacja: 23.10.2019, 08:30
Spółkę, która w sierpniu miała zadebiutować na Wall Street, przejmie w trybie ratunkowym jej inwestor. Inaczej by zbankrutowała.

Spółkę, która w sierpniu miała zadebiutować na Wall Street, przejmie w trybie ratunkowym jej inwestor. Inaczej by zbankrutowała.źródło: ShutterStock

Spółkę, która w sierpniu miała zadebiutować na Wall Street, przejmie w trybie ratunkowym jej inwestor. Inaczej by zbankrutowała.

Zdaniem analityków przyglądających się spółce WeWork upadłaby ona już pod koniec listopada, bo właśnie wtedy skończyłyby się jej pieniądze. Nie dojdzie do tego, bo firma zostanie przejęta, a dotychczasowy prezes, główny właściciel i założyciel spółki, a jednocześnie główne źródło problemów WeWork, czyli Adam Neumann, zostanie z niej usunięty. Według doniesień „Wall Street Journal” japoński Softbank przejmie kontrolę nad WeWork, a jednocześnie w ramach porozumienia z Neumannem zapłaci mu za jego akcje 1,7 mld dol., pożyczy mu 500 mln dol., a także zapłaci 185 mln dol. z tytułu zapłaty za „usługi konsultacyjne”. W zamian Neumann odejdzie z rady dyrektorów WeWork, co w praktyce oznacza, że po prostu zniknie ze spółki – nie będzie pełnił w niej już żadnej funkcji.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane