statystyki

Kraje UE muszą więcej wydawać na inwestycje. Eksperci: Poluzujmy fiskalny gorset

autor: Jakub Kapiszewski, Marek Chądzyński23.09.2019, 07:00; Aktualizacja: 23.09.2019, 07:28
Gospodarka spowalnia pomimo niskich stóp procentowych i wobec zapowiedzi powrotu do luzowania ilościowego, czyli skupowania przez Europejski Bank Centralny obligacji i innych papierów wartościowych.

Gospodarka spowalnia pomimo niskich stóp procentowych i wobec zapowiedzi powrotu do luzowania ilościowego, czyli skupowania przez Europejski Bank Centralny obligacji i innych papierów wartościowych.źródło: ShutterStock

Aby rozkręcić hamującą gospodarkę, kraje UE muszą więcej wydawać na inwestycje. Na to jednak nie pozwalają zbyt sztywne reguły fiskalne. Dlatego w Brukseli trwa debata, jak je zmienić.

Gospodarka spowalnia pomimo niskich stóp procentowych i wobec zapowiedzi powrotu do luzowania ilościowego, czyli skupowania przez Europejski Bank Centralny obligacji i innych papierów wartościowych. Skoro pole manewru polityki monetarnej w praktyce się wyczerpało, pozostaje tylko polityka fiskalna, czyli wydatki państw. W Unii nałożony na nie jest jednak gorset. To kryteria z Maastricht (dług publiczny na poziomie 60 proc. PKB, deficyt budżetowy nie większy niż 3 proc. PKB) oraz zapisy Paktu Stabilności i Wzrostu (PSiW) z 1997 r. Wielu ekonomistów uważa, że gorset ten w obecnej sytuacji stał się zbyt ciasny i trzeba go poluzować – wśród nich członkowie Europejskiej Rady Budżetowej (ERB), niezależnego ciała doradczego przy Komisji Europejskiej, w którym zasiada m.in. były minister finansów Mateusz Szczurek.

Dokręcanie śruby

Rada proponuje, by zasadą stało się to, co już dziś w praktyce jest stosowane przez Komisję Europejską. To nie limit 3 proc. PKB deficytu miałby być cezurą do oceny dyscypliny budżetowej, lecz to, jak kraj kształtuje swoje wydatki – czy nie rosną one nadmiernie w stosunku do tego, co wynika z jego reguły wydatkowej. „Zakładamy użycie tylko jednej kotwicy – stosunku zadłużenia do PKB i ścieżki dojścia do celu – oraz jednego wskaźnika fiskalnego – limitu wzrostu wydatków pierwotnych dla krajów, w których dług publiczny przekracza 60 proc. PKB – oraz ogólnej klauzuli ucieczki”. Ta ostatnia dawałaby rządom większą elastyczność potrzebną w trudnych czasach.

ERB przedstawiła swoje propozycje już w ub.r. W połowie września wróciła do nich przy okazji oceny reguł obecnie stosowanych na forum unijnym. Nad zaleceniami Rady pochylił się m.in. nieformalny ECOFIN, czyli zgromadzenie ministrów finansów krajów członkowskich UE.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane