statystyki

Ofiary Amber Gold, spłukani frankowicze, emerytalna bieda i spirale zadłużenia. Wiele z problemów polskiego kapitalizmu wynika z niewiedzy

autor: Sebastian Stodolak06.09.2019, 09:00
Jeśli okazja czyni złodzieja, to ekonomiczne niewyedukowanie społeczeństwa jest taką okazją. Tworzy miejsce dla krętaczy i zachęca ich do działania. Szefowie piramid finansowych wykorzystują to z premedytacją

Jeśli okazja czyni złodzieja, to ekonomiczne niewyedukowanie społeczeństwa jest taką okazją. Tworzy miejsce dla krętaczy i zachęca ich do działania. Szefowie piramid finansowych wykorzystują to z premedytacjąźródło: ShutterStock

Jeśli okazja czyni złodzieja, to ekonomiczne niewyedukowanie społeczeństwa jest taką okazją. Tworzy miejsce dla krętaczy i zachęca ich do działania. Szefowie piramid finansowych wykorzystują to z premedytacją.

Blady strach padł na polskie banki. Oto Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej we wrześniu ma rozstrzygnąć sprawę umów, które instytucje finansowe podsuwały klientom zadłużającym się we franku szwajcarskim. Chodzi o dopuszczalność klauzul ustalających zasady przeliczania wysokości rat kredytu. Klienci zarabiają w złotych, spłacają zadłużenie we frankach, a kurs tych walut względem siebie nie jest stały. Bank i kredytobiorca muszą więc jakoś podzielić się ryzykiem walutowym. Problem w tym, że w umowach istnieją zapisy pozwalające instytucjom finansowym przenieść to ryzyko na klienta. Jeśli w wyniku wyroku TSUE przestaną one obowiązywać, banki mogą stracić aż 60 mld zł.

Spór frankowicze versus banki ciągnie się już od ponad pięciu lat i dotyka około miliona zadłużonych, nie licząc ich rodzin. Jeśli trybunał w Luksemburgu orzeknie na korzyść konsumentów, konsekwencje poniosą także osoby postronne, np. Polacy zapożyczający się w złotych i zwykli posiadacze rachunków, gdyż jeszcze żadne oko nie widziało ani ucho nie słyszało o tym, żeby banki nie odbijały sobie strat przez podnoszenie opłat i prowizji wszystkim, jak leci. Wydaje się, że w tym przypadku nie ma salomonowego rozwiązania.

Tymczasem problemy z kredytami we frankach mogłyby mieć znacznie mniejszą skalę, gdyby... Polacy wiedzieli cokolwiek o ekonomii i finansach. Mniej byłoby wtedy także ludzi nabitych w butelkę przez Amber Gold, emerytów bez oszczędności i osób kręcących się w spirali zadłużenia. Nie bez kozery mówi się, że gospodarka XXI w. to gospodarka oparta na wiedzy – warto przy tym rozumieć, że chodzi o wiedzę nie tylko w znaczeniu kompetencji zawodowych czy technicznego know-how, lecz także w sensie wiedzy o tym, jak działa sam system. Taka wiedza pozwala po prostu podejmować lepsze decyzje. Niestety badania pokazują, że ekonomiczne wtajemniczenie Polaków jest niewiele bardziej zaawansowane niż ich przeciętna umiejętność dokładnego opisu rozszczepienia atomu albo wyjaśnienia równania E=mc 2 . Jesteśmy ekonomicznymi ignorantami.

Ale po prawdzie to nie nasza – a przynajmniej nie do końca nasza – wina.

Raj dla krętaczy

Można się złapać za głowę, czytając raporty o wiedzy ekonomicznej Polaków, które powstały w ciągu ostatniej dekady. „Wśród osób z wykształceniem podstawowym, a więc 20 proc. populacji Polski, co trzeci nie radzi sobie z obliczaniem procentu. Problemy z odróżnieniem procentu od punktu procentowego ma 92 proc. z nas. Tylko 21 proc. wie, od czego odprowadzany jest podatek Belki. Co trzeci Polak nie wie, że bankomaty mogą pobierać prowizję od wypłat” – punktował naszą ignorancję raport „Stan wiedzy ekonomicznej Polaków”, przygotowany przez Instytut Wolności i Raiffeisen Polbank w 2014 r.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (24)

  • Zdzicho(2019-09-06 09:29) Zgłoś naruszenie 498

    Nieprawda - wiekszosc tych problemow wynika ze slabosci struktur panstwa - takie firmy jak Amber nie powinny w ogole istniec gdyz nadzor winien je wyeliminowac, podobnie kredyty frankowe oparte w 99% na klazulach naruszajacych prawo.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Todzia(2019-09-06 10:27) Zgłoś naruszenie 345

    Zdzicho- zgadzam się z Panem w 100 %. Wszystkie te "rzekome kredyty " były udzielane na podstawie zatwierdzonych przez sejm przepiórów prawa! I to wybrańcy narodów tworzyli przepisy dla wzbogacenia banksterów !!!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Valdemort(2019-09-06 09:44) Zgłoś naruszenie 257

    pozdrowienia dla prezesa banku Mateusza Mazowieckiego, jednego z kreatorów takiej formy niby legalnego oszustwa

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 30 srebrników lub mniej?(2019-09-06 11:25) Zgłoś naruszenie 257

    Do autora: A gdybyśmy mieli wyższy poziom dziennikarstwa, nie byłoby takich artykułów.

    Odpowiedz
  • Z Niemiec(2019-09-06 11:15) Zgłoś naruszenie 212

    Nieprawda. W innych krajach Unii niemożliwe byłoby, żeby przekręty istniały latami bez ukrywania, poważne instytucje finansowe oferowały je otwarcie, reklamowały się w mediach itp. A państwo po nic, ślepe, głuche nie reagowało. A propos, istnieją orzeczenia, że długie i zagmatwane umowy są nielegalne, jeśli są niezrozumiałe dla przecietnego klienta. Co polskie banki na to?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • konrad(2019-09-06 11:44) Zgłoś naruszenie 182

    Połowa Polaków zapewne wierzy że ZUS im daje, unia im daje a służba zdrowia jest za friko. Zasady ekonomii powinny być wpajane w szkole już od najmłodszych lat zamiast przypowieści biblijnych

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • AnnaT(2019-09-06 11:50) Zgłoś naruszenie 171

    Zgodzę się z autorek w dwóch kwestach. Pierwsza to całkowity brak edukacji ekonomicznej polaków. Druga to nazwanie banków po imieniu - złodzieje!

    Odpowiedz
  • antybank(2019-09-06 13:55) Zgłoś naruszenie 152

    Zwracam uwagę autorowi, że analiza umów tzw."frankowych" pod kątem ich abuzywności zajęła profesjonalistom kilka lat, niektórym sędziom ich właściwa ocena nadal nie udaje się a większość kredytobiorców nie jest w stanie walczyć z bankiem samodzielnie bez udziału profesjonalnego pełnomocnika. Wobec powyższego proszę nie obwiniać nas konsumentów za brak ponadprzeciętnej wiedzy w tej materii.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2019-09-06 14:26) Zgłoś naruszenie 110

    Wszystkie problemy "polskiego kapitalizmu" to pochodna polityki wszystkich zainteresowanych agentur - pod kierunkiem mafii ponadnarodowej - z wykorzystaniem , oczywiście , elementu lokalnego zainstalowanego w urzędach i instytucjach . Howgh . !!!

    Odpowiedz
  • ree(2019-09-06 10:58) Zgłoś naruszenie 913

    PiS to państwo trolli, półprawdy, statystyki są przemilczane, albo zafałszowane, cenzura prewencyjna, inne informacje w TVP, inne w prywatnych agencjach, żeby pojąć decyzje gospodarcze to musisz najpierw pojechać do Niemiec, i tam się rozejrzeć, ale i tak mocno ryzykujesz, bo tutaj inne uwarunkowania

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • gil(2019-09-06 14:45) Zgłoś naruszenie 94

    Wydaje mi się, że ciągłe powtarzanie o podnoszeniu opłat przez banki ma na celu głównie usprawiedliwienie takich działań na przyszłość. Poza tym, to bardzo egoistyczne cieszyć się z niskich opłat, wiedząc, że odbywa się to kosztem nabitych w kredyty frankowe.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • hghg(2019-09-06 13:34) Zgłoś naruszenie 80

    Z chęci zysku bez ponoszenia wysiłku. Niektórych tak życie nauczyło, stale w roli PASOŻYTÓW..

    Odpowiedz
  • nina(2019-09-06 19:57) Zgłoś naruszenie 81

    trzeba być prawnikiem żeby zrozumieć umowy jakiekolwiek czy z bankiem czy operatorem a swoją drogą to praca w banku jest w dzisiejszych czasach horrorem to wciskanie ludziom kart kredytów poliso-lokat lokat inwestycyjnych takie coś w ogóle nie powinno mieć miejsca i należało by prawnie zablokować te oferty które niejednego utopiły bank kiedyś był synonimem uczciwości a dziś to szkoda słów

    Odpowiedz
  • Andrzej(2019-09-06 13:54) Zgłoś naruszenie 71

    Bzdury, na piramidy finansowe lekarstwem jest automatyczne zastąpienie postanowień umownych poprzez maksymalne progi odsetkowe przewidziane w ustawie, podobnie jak w prawie pracy, a dla frankowiczów, podobnie jak dla złotówkowiczów, progi ryzyka, które od np. 50% podwyżki stóp % albo kursu waluty, powinny obciążać system bankowy, podobnie jak rezerwa utworzona na wypadek upadłości banku.

    Odpowiedz
  • Franek Kimono(2019-09-07 08:14) Zgłoś naruszenie 30

    Banksterka kwitnie.... Dziennikarze to ich paserzy.

    Odpowiedz
  • Yoka(2019-09-15 23:18) Zgłoś naruszenie 00

    Wiedza

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane