statystyki

Hardt: W ekonomii nie ma praw. Wiara, że prywatyzacja i obniżenie podatków zawsze skutkują szybkim wzrostem gospodarczym jest dogmatyzmem [WYWIAD]

autor: Sebastian Stodolak09.08.2019, 09:00
gospodarka

gospodarkaźródło: ShutterStock

- Wiara, że prywatyzacja, deregulacja i obniżenie podatków zawsze skutkują szybkim wzrostem gospodarczym, bez względu na to, kiedy i w jakim kraju się je wprowadzi, jest dogmatyzmem, a dogmatyzm nie ma zbyt wiele z nauką wspólnego - mówi Łukasz Hardt członek Rady Polityki Pieniężnej, prof. UW, ekonomista, filozof ekonomii

źródło: DGP

Z Łukaszem Hardtem rozmawia Sebastian Stodolak

P o co ekonomii filozofia?

Żeby w ogóle móc o tej ekonomii sensownie rozmawiać.

Jak to?

Ludwig Wittgenstein pisał, że granice naszego świata są wyznaczane granicami naszego języka. Filozofia jest po to, żeby trochę poza te granice wyjść. To takie „kosmiczne wygnanie” pozwalające spojrzeć na ekonomię jako naukę z zewnątrz. Dopiero z takiej perspektywy możemy odpowiadać na te wszystkie ważne pytania, które z całą mocą zaczęto zadawać zwłaszcza po kryzysie 2008 r. Czy w ekonomii dokonuje się postęp? Czy w ogóle w tej nauce możemy mówić o postępie, tak jak o postępie mówi się w medycynie, informatyce czy fizyce? Czy ekonomia może przewidywać? Czy może być wolna od sądów wartościujących, być czystym opisem gospodarki? Jaką wartość poznawczą mają modele ekonomiczne? Takich pytań jest wiele, a filozofia ekonomii pozwala je klarowniej formułować i lepiej na nie odpowiadać.

A jak sami ekonomiści na to patrzą? Nie traktują czasami filozofów jako nieproszonych gości w eleganckim świecie doskonałej konkurencji i ogólnej równowagi?

Ekonomia jako nauka funkcjonuje od ok. 200 lat, od czasów Adama Smitha, i przecież u swoich źródeł była właściwie pokłosiem refleksji filozoficznej.

Adam Smith zaczął od traktatu o filozofii moralności, a nie „Bogactwa narodów”...

Właśnie. O tym mówię. Ale możemy cofnąć się jeszcze dalej, do Arystotelesa, który w swoich pracach również podejmował wątki ekonomiczne. Zastanawiał się nad naturą pieniądza czy kwestią sprawiedliwej dystrybucji dóbr.

Niemniej dzisiaj ekonomista nie kojarzy się z osobą filozofującą.

Magazyn DGP 9 sierpnia 2019 r.

Magazyn DGP 9 sierpnia 2019 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (6)

  • szybak(2019-08-10 17:02) Zgłoś naruszenie 20

    "Ekonomia to przecież nie tylko jedyna nauka społeczna wśród tzw. dyscyplin noblowskich [...]" To nieprawda, "noble" ekonomiczne nie mają nic wspólnego z Nagrodami Nobla ufundowanymi przez Alfreda Nobla. Po prostu ta nagroda przywłaszczyła sobie nazwisko Nobla dla zwiększenia własnego prestiżu.

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2019-08-09 11:56) Zgłoś naruszenie 17

    Dogmatyzm w ekonomii nie ma faktycznie nic wspólnego z nauką. Jest po prostu narzędziem propagandy, chętnie używanym przez polityków PiS......... 😁

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Darecki Lodz(2019-08-12 06:07) Zgłoś naruszenie 01

    P... nie pseudo filozofa. A nie ekonomisty.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane