Przygotowany przez ten resort projekt zmian w blisko 70 ustawach został przyjęty przez Sejm i Senat. Teraz czeka już tylko na podpis prezydenta.

Jak zauważa MPiT, Pakiet Przyjazne Prawo jest przekrojowy, dotyka bowiem wielu różnych branż - od pocztowej, telekomunikacyjnej, lotniczej, energetycznej czy hotelarskiej, aż po usługi płatnicze.

"Pakiet Przyjazne Prawo to kilkadziesiąt punktowych ułatwień dla biznesu. Pakiet eliminuje również przypadki niekonsekwencji czy nadmiernej restrykcyjności naszego prawa. Celem PPP jest stworzenie lepszych warunków do rozwoju mikro, małych i średnich firm. To z kolei pomoże mniejszym firmom zwiększać swój potencjał. Przyczyni się również do wzrostu naszej gospodarki i dalszej poprawy jej pozycji w świecie. Dobrze wiemy, że to silne firmy budują siłę gospodarki. Dlatego chcemy oferować naszym przedsiębiorcom jak najlepsze warunki rozwoju, by na równych prawach mogli konkurować z partnerami z UE" – mówi cytowana w piątkowym komunikacie minister Jadwiga Emilewicz.

"Nasza najnowsza propozycja jest komplementarna wobec 100 zmian dla firm, Konstytucji Biznesu, Pakietu MŚP oraz innych ułatwień dla przedsiębiorców, które wprowadziliśmy od początku tej kadencji. PPP wraz z poprzednimi naszymi pakietami to w sumie setki ułatwień i oszczędności dla polskich przedsiębiorców w ciągu blisko czterech lat naszych rządów. Wspólnym celem tych przedsięwzięć jest ułatwianie życia biznesowi, szczególnie mniejszym firmom. Chcemy, aby polskie przedsiębiorstwa rozwijały się i mogły coraz śmielej konkurować również na arenie międzynarodowej" - przekonuje.

Z kolei wiceminister w resorcie przedsiębiorczości Marek Niedużak wskazuje, że Pakiet Przyjazne Prawo eliminuje z polskiego systemu prawnego przepisy przestarzałe, uciążliwe i nieodpowiadające współczesnym realiom społecznym i gospodarczym. "Zidentyfikowały je poszczególne resorty w wyniku przeglądu obowiązującego prawa. To kolejna z szeregu naszych inicjatyw, które eliminują obciążenia biurokratyczne. Biurokracja jest kosztowna i zabiera czas, a dodatkowo ogranicza wydajność i innowacyjność biznesu" - zauważa.

"Wyszliśmy z tą inicjatywą, ponieważ w kwestii poprawy otoczenia regulacyjnego przedsiębiorstw – jak pokazują badania – wciąż jeszcze mamy sporo do zrobienia. Obciążenia biurokratyczne i przepisy prawne pozostają głównymi barierami rozwoju mikro i małych firm, zaraz po wysokości podatków i kosztach pracy. Sukcesywnie zmieniamy polskie prawo tak, aby nasze firmy miały coraz lepsze warunki do rozwoju" – argumentuje Marek Niedużak.

Resort podkreśla, że Pakiet Przyjazne Prawo to reakcja na ciągle jeszcze obowiązujące w naszym prawie nieuzasadnione ograniczenia czy brak elastyczności. "Przykładowo wydłużenie terminu rozliczenia VAT w imporcie to odpowiedź na obecnie przyjętą praktykę, w której tylko część importerów może korzystać z ogólnych zasad rozliczenia VAT. A propozycja wprowadzenia prawa do błędu zrodziła się z poczucia, że obecne przepisy, zakładające karanie początkującego przedsiębiorcy za drobne przewinienia, które wynikają z niewiedzy, są zbyt restrykcyjne" - ocenia resort.

Stąd jednym z rozwiązań zawartych w PPP jest wydłużenie terminu rozliczenia VAT w imporcie.

Rozwiązanie to - przekonuje MPiT - ma wzmocnić pozycję polskich portów w konkurencji z zagranicznymi. "Dziś obowiązuje restrykcyjny termin płatności podatku VAT od importu (10 dni od odprawy celnej albo od dnia wydania decyzji celnej). W PPP proponujemy rozliczenia na zasadach ogólnych (co do zasady do 25. dnia następnego miesiąca, wraz z deklaracją VAT-7). Teraz takie preferencyjne rozliczenie przysługuje podmiotom spełniającym warunki procedury uproszczonej i tzw. upoważnionym przedsiębiorcom AEO, czyli ok. 4 tys. importerów, głównie dużym firmom. Na naszej zmianie może skorzystać nawet 47 tys. importerów. Poprawi ona ich płynność finansową, zmniejszy ich koszty transportowe, a w rezultacie zwiększy wolumen i wartość importu odprawianego przez polskie porty" - czytamy w komunikacie. Jak informuje resort, odroczoną płatność VAT oferują m.in. Niemcy, Holandia i Litwa.

Kolejna zmiana, na która wskazują pomysłodawcy PPP, to prawo do popełnienia błędu.

"Dzięki temu rozwiązaniu przedsiębiorca - osoba fizyczna – gdy popełni błąd (za który grozi mandat karny lub kara pieniężna) – nie dostanie kary, a jedynie pouczenie, oraz będzie musiał usunąć naruszenie. Prawo do błędu obejmie wyłącznie przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG. Będzie obowiązywać przez rok od dnia podjęcia działalności gospodarczej po raz pierwszy. Albo ponownie, po upływie co najmniej 36 miesięcy od dnia ostatniego zawieszenia lub zakończenia działalności. Przewidujemy ograniczenia: popełnianie naruszeń po raz kolejny, czy przypadki rażącego lub nieusuwalnego naruszenia prawa (ciężar wykazywany przez odpowiedni organ). Jest to nowa instytucja w polskim systemie prawnym. Opiera się na przekonaniu, że większość naruszeń, które popełniają początkujący przedsiębiorcy, nie wynika ze złej woli, lecz ma raczej charakter nieintencjonalnych omyłek. Szacujemy, że propozycja może dotyczyć ok. 300 tys. przedsiębiorców" - napisano. Tego typu rozwiązania funkcjonują we Francji i na Litwie.

Wśród nowości jakie zawiera PPP, resort wskazuje m.in. na ochronę konsumencką dla firm z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). To elektroniczny rejestr przedsiębiorców działających na terenie kraju.

"Będzie ona przysługiwać firmom z CEIDG w relacjach z innymi przedsiębiorcami. Obejmie jednak tylko umowy, które nie mają dla przedsiębiorcy charakteru zawodowego. Przykładowo, mechanik samochodowy, któremu popsuła się drukarka, będzie miał takie samo prawo do reklamacji, jak konsument, nawet jeśli wykorzystuje drukarkę w warsztacie (i rozliczył jej zakup jako koszt prowadzonej działalności). Przedsiębiorcom będzie przysługiwać ochrona przewidziana dla konsumentów, jeśli chodzi o stosowanie niedozwolonych postanowień umownych (klauzule abuzywne), rękojmi za wady oraz w zakresie prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa" - czytamy. Według wyliczeń resortu regulacja obejmie ok. 2,7 mln przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG. Podobne rozwiązania stosują np. Francja, Niemcy, Dania, Słowacja, Grecja czy Włochy.

Zapisy Pakietu Przyjazne Prawo rozszerzają definicję rzemieślnika - wskazuje MPiT.

"Projekt umożliwia przedsiębiorcom-rzemieślnikom wybór innej niż wpis w CEIDG formy prawnej prowadzenia działalności gospodarczej. Wykonywanie rzemiosła będzie więc możliwe przez spółkę jawną, komandytową, komandytowo-akcyjną, czy jednoosobową spółkę kapitałową. Warunkiem jest to, aby wspólnikami były osoby posiadające kwalifikacje zawodowe w rzemiośle, lub członkowie rodziny, tj. małżonek lub krewni w linii prostej (wstępni lub zstępni)" - poinformowało ministerstwo.

Ministerstwo wyliczyło, że to oferta dla ponad 211 tys. rzemieślników z dyplomem mistrza lub świadectwem czeladnika. Podobne rozwiązania funkcjonują w Belgii i Austrii.

Wśród innych rozwiązań zawartych w PPP resort wskazuje np. na ułatwienia dla pracowników gastronomii. W myśl nowych przepisów będą się oni mogli przebadać na własny wniosek, a jeśli mają aktualne orzeczenie lekarskie, przy zmianie pracodawcy nie będą podlegać ponownym badaniom sanitarno-epidemiologicznym (w okresie ważności orzeczenia).

PPP zakłada też wyłączenie z egzekucji kwot niezbędnych przedsiębiorcy i jego rodzinie do utrzymania przez dwa tygodnie. "Trudna sytuacja finansowa przedsiębiorców, która kończy się wobec nich egzekucją majątkową, nie zawsze jest przez nich zawiniona. Często jest ona wynikiem utraty płynności spowodowanej przez nierzetelność ich kontrahentów, którzy nie wykonują zobowiązań w ustalonych terminach" - wskazuje resort.

Frankowicze w opresjach