statystyki

Euro w Polsce: Skoro go unikamy, to tak jakbyśmy przyznawali, że nasza polityka nie jest specjalnie rozważna [OPINIA]

autor: Łukasz Wilkowicz25.05.2019, 17:00; Aktualizacja: 25.05.2019, 17:29
Niepokoić może, że wzdragamy się przed przyjęciem euro, chociaż jest ono dobre dla silnych. Czy my nie jesteśmy silni?

Niepokoić może, że wzdragamy się przed przyjęciem euro, chociaż jest ono dobre dla silnych. Czy my nie jesteśmy silni?źródło: ShutterStock

Może i kampania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stała pod znakiem walki z pedofilią w Kościele i majątku premiera Morawieckiego, ale nie zapominajmy, że w gruncie rzeczy nie powinno chodzić o krajowe sprawy, ale o wymiar europejski. Na szczęście pod tym względem politycy również stanęli na wysokości zadania – przypomnieli sobie o istnieniu euro. Chodzi oczywiście nie (tylko) o diety w Brukseli i Strasburgu, lecz przede wszystkim o unię walutową. I o to, że nas w niej nie ma. To przypomnienie było na rękę wszystkim, bo – jak się zdaje – pozwala na łatwe uporządkowanie przedpola. Albo jesteś za euro, albo za złotym. Czyli albo nasz/ich, albo ich/nasz. Proste?

J ak to działa, najlepiej wie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Nie bez powodu w połowie kwietnia wywołał temat wspólnej waluty w Lublinie. – Mówimy „nie” euro, mówimy „nie” europejskim cenom. Mówimy: europejskie płace, nie europejskie ceny, i mamy w tym poparcie Polaków – deklarował. – Musimy zapytać, czy przejście na euro będzie korzystne dla Polski, czy dobrze ono służy innym państwom? Euro jest dobre dla tych, którzy są silni, ale wiele państw na nim traci – ocenił.

Magazyn DGP

Magazyn DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

To prowokuje do dwóch uwag. Po pierwsze, europejskie płace i europejskie ceny to nie alternatywa. Jak będą europejskie płace, to i ceny zrobią się europejskie. Co do tego nie ma szczególnych wątpliwości (do cen za chwilę wrócimy). Po drugie, niepokoić może, że wzdragamy się przed przyjęciem euro, chociaż jest ono dobre dla silnych. Czy my nie jesteśmy silni? Argument Kaczyńskiego, choć w nieco innej formie, wraca też często w ustach ekonomistów: „Euro jest dobre wówczas, gdy prowadzi się rozważną politykę makroekonomiczną”. Skoro tak bardzo go unikamy, to tak jakbyśmy przyznawali, że nasza nie jest specjalnie rozważna.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (7)

  • Bert(2019-05-25 20:17) Zgłoś naruszenie 134

    Euro to : przekazanie polskiej polityki finansowej w ręce niemiec i francji, ułatwienie upłynniania nadwyżek niemieckich w Polsce, współudział w obowiązku spłacania długów południa strefy Euro. Dziękuje, na razie nie skorzystam.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Ja (2019-05-26 19:34) Zgłoś naruszenie 11

    Ameryka 100 lat dochodziła do wspólnej waluty za nim wszystkie stany przyjęły dolara,u nas ma być wszystko na wczoraj.jeszcze nacieszycie się euro

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane