Dzięki wprowadzeniu instytucji przedstawiciela do wykonywania praw uprawnionych w spółce handlowej po śmierci wspólnika spadkobiercy będą mogli realizować swoje prawa jeszcze przed stwierdzeniem nabycia spadku.
Reklama
Sukcesja praw zmarłego wspólnika w spółce prawa handlowego to obecnie jeden z największych problemów, z którym muszą zmierzyć się właściciele udziałów (ogółu praw i obowiązków) przy planowaniu testamentowym. Obecnie regulacje kodeksu spółek handlowych w tym zakresie są niewystarczające i niedopasowane do praktyki. Głównie skupiają się one na aspekcie negatywnym, a mianowicie na sytuacji, gdy odzwierciedlona w umowie spółki decyzja wspólników odmawia wstąpienia spadkobierców do tego podmiotu. Co prawda przepisy przewidują obowiązek odpowiedniego rozliczenia się ze spadkobiercami, ale rzecz w tym, że to tylko połowiczne rozwiązanie. Praktyka pokazuje, że długość postępowań spadkowych negatywnie wpływa na ciągłość funkcjonowania spółki, jak również wykonywania praw udziałowych zmarłego. Wypada również zauważyć, że w odniesieniu do spółek osobowych śmierć jednego wspólnika powoduje rozwiązanie spółki, chyba że pozostali właściciele postanowią inaczej. Śmierć większościowych wspólników była już również w przeszłości wykorzystywana do prób przejęcia kontroli nad spółką (przykładowo sprawa, która była podstawą rozstrzygnięcia wyroku Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2009 r., sygn. akt III CSK 85/09). To tylko przykładowe problematyczne sytuacje, do których dochodzi w przypadku śmierci wspólnika, które podkreślają wagę problemu oraz jak ważna komentowana regulacja może okazać się w praktyce.

Przedstawiciel spraw spółkowych

Dlatego z aprobatą należy odnieść się do planowanej próby powołania instytucji przedstawiciela uprawnionego do wykonywania praw następców prawnych wspólnika w spółce handlowej. Propozycja ta została zawarta w ramach projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych do końca 2019 r. (tzw. pakiet Przyjazne Prawo), a stosowane regulacje mają być dodane w nowo dodanym rozdziale 11b do ustawy z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej (Dz.U. poz. 1629 ze zm.), która po przyjęciu noweli zmieni również swoją nazwę na ustawę o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją. Komentowane rozwiązanie znajduje się obecnie na etapie opiniowania, niemniej jednak zasadne wydaje się już teraz przybliżenie przedsiębiorcom zasad jego planowanego funkcjonowania w praktyce.
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że regulacje dotyczące funkcjonowania i wykonywania praw w spółkach prawa handlowego znają już instytucję wspólnego przedstawiciela (patrz art. 184 par. 1 k.s.h. w odniesieniu do spółki z o.o. oraz art. 333 par. 3 k.s.h. w odniesieniu do spółki akcyjnej). Celem projektowanych regulacji w nowym rozdziale 11b ustawy o zarządzie sukcesyjnym jest jednak przede wszystkim umożliwienie wykonywania praw uprawnionych w spółce handlowej niezwłocznie po śmierci wspólnika, także przed stwierdzeniem nabycia spadku. W tym zakresie projektowane regulacje – podobnie jak w przypadku zarządcy sukcesyjnego w przedsiębiorstwie prowadzonym na zasadzie wpisu jednoosobowej działalności gospodarczej do CEIDG – dają możliwość powołania przedstawiciela do wykonywania praw spółkowych zarówno za życia przez wspólnika, jak i po jego śmierci przez uprawnionych. W pierwszym przypadku wystarczające jest złożenie przedstawicielowi stosownego oświadczenia i przy założeniu, że je przyjął – powiadomienie spółki albo wskazanie osoby przedstawiciela w tekście jej umowy. Natomiast po śmierci wspólnika przedstawiciela będzie mógł powołać jego małżonek, spadkobierca ustawowy, który przyjął spadek, albo spadkobierca testamentowy. Przedstawiciel będzie mógł być w każdej chwili odwołany albo zrezygnować ze swojej funkcji. Co do zasady przedstawiciel będzie funkcjonował w spółce aż do prawomocnego zakończenia procedury spadkowej, wówczas bowiem udziały zostaną nabyte przez prawowitych właścicieli.

Jak instytucja zadziała w praktyce

Po śmierci wspólnika zarząd spółki (a w przypadku spółek osobowych – wspólnicy prowadzący jej sprawy) czynności korporacyjne będzie musiał realizować względem przedstawiciela. Podobnie osoby uprawnione do powołania przedstawiciela w spółce będą mogły realizować swoje uprawnienia wyłącznie przez niego – oznacza to, że wszelkie oświadczenia składane indywidualnie spółce (np. przez małżonka zmarłego wspólnika czy jego spadkobierców ustawowych i/lub testamentowych) będą nieskuteczne, aż do czasu przyjęcia spadku.
Przedstawiciel zmarłego wspólnika będzie uprawniony do korzystania z pełni praw przysługujących mu w spółce, w tym w szczególności będzie miał prawo głosu, prawo zaskarżania podejmowanych uchwał czy żądania podjęcia przez zarząd określonych czynności. W praktyce będzie mógł zachowywać się jak pełnoprawny wspólnik, z tym zastrzeżeniem, że ostatecznym beneficjentem jego czynności będą oczywiście osoby, którego go powołały. Podobnie spółka – wszelkie oświadczenia dla swojej skuteczności będzie musiała składać na ręce przedstawiciela, aż do momentu uzyskania informacji o jego odwołaniu, bądź jego rezygnacji.
Jak czytamy w uzasadnieniu – przepisy rozdziału 11b ustawy o zarządzie sukcesyjnym znajdą zastosowanie w przypadku śmierci wspólnika spółki handlowej (tj. wspólnika spółki jawnej, partnera spółki partnerskiej, komplementariusza lub komandytariusza spółki komandytowej, komplementariusza lub akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej, wspólnika spółki z o.o. lub akcjonariusza spółki akcyjnej) i nabycia jego praw w spółce (tj. ogółu praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej, udziałów w sp. z o.o. bądź akcji w spółce akcyjnej lub w spółce komandytowo-akcyjnej).

Dobry kierunek zmian

Oceniając przedstawione propozycje, trzeba wskazać, że próba uregulowania sytuacji wykonywania praw i obowiązków zmarłego w spółce prawa handlowego to działanie ustawodawcy zasługujące na aprobatę. Problem ten dotykał wielu przedsiębiorców, a przedłużające się procedury spadkowe potrafiły paraliżować działania podmiotu, np. w sytuacji, gdy umowa spółki wymagała wymogu kworum do odbycia zgromadzenia wspólników, a zmarł jego większościowy udziałowiec. Całościowo jednak będzie można odnieść się do komentowanych rozwiązań po ewentualnym uwzględnieniu przez Ministerstwo Sprawiedliwości uwag zgłaszanych na etapie konsultacji i wypracowaniu ostatecznego kształtu instytucji przedstawiciela do wykonywania praw zmarłego wspólnika.
Choć obecnie projekt jest w fazie konsultacji, to zgodnie z zamierzeniami wskazanymi w uzasadnieniu ma wejść w życie już w drugiej połowie 2019 r. Oznacza to, że przedsiębiorcy prawdopodobnie będą mogli korzystać z ułatwień już w tym roku.
Inne usprawnienia dla spadkobierców

Powołanie instytucji przedstawiciela wykonywania praw w spółce handlowej po śmierci wspólnika to tylko jedna z proponowanych w pakiecie zmian, która ma ułatwić proces przekazania spółki następnemu pokoleniu. Rząd chce, by okres po śmierci wspólnika był mniej uciążliwy dla interesów spółki i jej wspólników. Dlatego proponuje w nim jeszcze kilka innych rozwiązań, które ułatwią wspólnikom i ich spadkobiercom planowanie i przeprowadzanie tzw. sukcesji.

Wprowadzenie możliwości objęcia ułamkowej części ogółu praw i obowiązków wspólnika. Obecnie ogół praw i obowiązków wspólnika można przenieść tylko jako niepodzielną całość, co oznacza, że niemożliwe jest przeniesienie ułamkowej części ogółu praw i obowiązków. Zgodnie z propozycją „ułamkowa część ogółu praw i obowiązków może być przeniesiona na inną osobę, jeżeli umowa spółki tak stanowi”. Dzięki temu możliwy stałby się podział jednego wspólnika na kilka udziałów i wykonywanie przez spadkobierców niezależnie od siebie praw z tytułu uzyskania uczestnictwa w spółce. Tym samym każdy z uprawnionych mógłby realizować swój własny interes ekonomiczny i prawny w ramach sukcesora spółkowego.

Wprowadzenie możliwości zapisania udziału w spółce osobowej w ramach zapisu windykacyjnego. Jak wynika z uzasadnienia, obecnie poważne wątpliwości budzi kwestia, czy przedmiotem zapisu windykacyjnego może być udział wspólnika w handlowej spółce osobowej. Dlatego proponuje się ostatecznie rozstrzygnąć wątpliwości na korzyść przedsiębiorcy. Uznano, że w tym zakresie, przedsiębiorcy powinni mieć możliwie szeroką swobodę w kształtowaniu sukcesji swoich praw spółkowych. „Wprowadzenie opisanej zmiany ułatwi planowanie sukcesji w spółkach osobowych, często wykorzystywanych w działalności firm rodzinnych” – podkreślono w uzasadnieniu projektu.