- Żaden minister finansów nie jest szczególnie zachwycony jeśli pojawia się, zwłaszcza w trakcie roku budżetowego, wymagające wyzwanie do sfinansowania - mówi w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej szefowa resortu finansów Teresa Czerwińska.

Jakie są pani cele jako ministra finansów do końca kadencji?

Zostało już niewiele czasu, bo pół roku. Określiłabym je jako kontynuację, a właściwie dokończenie projektów, które rozpoczęliśmy już jakiś czas temu. Jeśli chodzi o sprawy podatkowe, to chciałabym, aby nowa matryca VAT została przyjęta przez parlament. Myślimy też o dalszym rozwoju systemu elektronicznego, czyli „Twojego e-PIT”. Pierwszy etap jest już za nami i mamy się czym pochwalić, ok. 16 mln elektronicznych rocznych deklaracji to zdecydowanie więcej niż przed rokiem, gdy w ten sposób dotarło do nas ok. 11,4 mln zeznań. Niewątpliwie więc uruchomiona przez nas usługa oszczędza czas, a czas podatnika to też pieniądz. Zamierzamy więc kontynuować ideę przyjaznej administracji skarbowej. Istotnym wyzwaniem będzie też przygotowanie projektu budżetu państwa na 2020 r. To niewątpliwie nasze priorytety, jeśli chodzi o końcówkę tej kadencji.