statystyki

Debata DGP: Skuteczna walka z lichwą leży w interesie nas wszystkich

autor: Patryk Słowik, Bartosz Michalski16.04.2019, 07:01; Aktualizacja: 16.04.2019, 08:04
pieniądze

pieniądzeźródło: ShutterStock

Czy planowana zmiana prawa ucywilizuje rynek pożyczkowy i pozwoli lepiej chronić konsumentów, czy raczej zaowocuje rozrostem szarej strefy? Spierali się o to uczestnicy debaty zorganizowanej w redakcji DGP.

Dlaczego rząd chce w zasadzie unicestwić polski rynek pożyczkowy? W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazane jest nawet wprost, że wiele instytucji pożyczkowych może nie przetrwać tych zmian.

Marcin Warchoł

Marcin Warchoł wiceminister sprawiedliwości

Wbrew stawianym zarzutom projektowaną ustawą nie chcemy unicestwić rynku pożyczkowego ani pozbawić ludzi możliwości zaciągania pożyczek. Naszym celem jest ucywilizowanie tego sektora, co pomoże naszym rodakom w uzyskaniu pożyczki na takich zasadach, jakie mają obecnie obywatele Niemiec, Francji czy Słowacji. Chcemy tymi regulacjami przywrócić pewną podstawową zasadę sprawiedliwości społecznej i zapewnić konsumentowi, który idzie po pożyczkę, aby miał świadomość tego, ile będzie musiał ostatecznie zapłacić.

W mediach zarzuca się nam, że przykłady przytoczone w uzasadnieniu projektu sięgają zamierzchłych lat, co również jest nieprawdą. Mam tutaj sprawę z zeszłego roku, kiedy to pani pożyczyła 7 tys. zł, a 15 tys. zł dodatkowo zastrzeżono poprzez swego rodzaju prowizję za korzystanie z wynagrodzenia. Z takimi sytuacjami kiedyś mógł radzić sobie art. 18a ustawy z 2001 r. o kredycie konsumenckim, który karał za lichwę. Zniknął on jednak w 2011 r. w niejasnych okolicznościach. Podobnie jak art. 7a, który określał górną granicę dodatkowych kosztów przy umowie pożyczki. W uzasadnieniu tamtych zmian wskazano, że ustawodawca tym sposobem chciał zaprosić firmy chwilówkowe do Polski, żeby była większa konkurencja i tym samym polski konsument miał szersze możliwości. Koszty miały zmaleć, miało być uczciwiej, bardziej cywilizowanie. Okazało się jednak, że stało się wręcz przeciwnie. Można powiedzieć, że było to bardzo perfidnym planem skonstruowanym na zaproszenie wszelkiej maści lichwiarzy z całego świata, ze szkodą dla interesów polskich obywateli. I my ten trend odwracamy, przywracamy normalność i wreszcie przywracamy lichwę. Obecny art. 304, nie oszukujmy się, to nie jest przepis antylichwiarski.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • Mirella(2019-04-17 13:46) Zgłoś naruszenie 00

    Wytoczyłam proces antyegzekucyjny bankowi z racji poręczenia 15 milionowych kredytów byłego męża. Twierdzę, że dzięki zmowie między nimi, bank przez cały rok hodował karne odsetki a mój były miał 2 mln czystego zysku i nie spłacał kredytów. Ale mam kłopot: w Kodeksie Cywilnym brak definicji zmowy, co jest logicznie uzasadnione, bo nie wolno podsłuchiwać tych, co się zmawiają, a przesłanki nie stanowią dowodu przestępstwa - zaś z drugiej strony w Prawie Bankowym brak terminu granicznego naliczania karnych odsetek. A Unia na to zezwala!!! (poczytajcie na blogu mecenasa K. Oppenheima)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane