statystyki

W przetargach lepiej precyzyjnie opisać to, co się chce kupić

autor: Sławomir Wikariak16.04.2019, 17:00
Już sam tytuł rozdziału w opisie przedmiotu zamówienia wskazywał, że określono w nim wymagania minimalne

Już sam tytuł rozdziału w opisie przedmiotu zamówienia wskazywał, że określono w nim wymagania minimalneźródło: ShutterStock

Jeśli zamawiający chce kupić smartfony o konkretnej przekątnej ekranu, powinien to jednoznacznie przesądzić w specyfikacji. Użycie sformułowania „wymagania minimalne” dopuszcza również możliwość zaoferowania większych ekranów.

Przetarg na usługi telefonii komórkowej wraz z dostawą smartfonów dla pracowników jednej z państwowych wyższych uczelni. W specyfikacji istotnych warunków zamówienia znalazł się rozdział zatytułowany „Minimalne parametry aparatów telefonicznych”. To w nim, dla jednego z kupowanych modeli przesądzono, że ekran ma mieć przekątną 5,8 cala. Firma telekomunikacyjna zaproponowała aparat o przekątnej wynoszącej 6,1 cala. Zamawiający uznał, że jest on niezgodny z wymaganiami postawionymi w specyfikacji i odrzucił ofertę.

Spór sprowadzał się do tego, jak rozumieć wskazane parametry – czy jako sztywne, czy też jako minimalne, tak jak je odczytał wykonawca. Organizator przetargu stwierdził, że akurat dla tego konkretnego telefonu określił wymagania na sztywno – dlatego też nie wskazał zakresu, tylko konkretną wielkość ekranu.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane