Przy specjalistycznych zamówieniach ceny poszczególnych ofert mogą znacząco różnić się od siebie i nie musi to oznaczać, że któraś z nich została zaniżona. Liczy się to, czy przedsiębiorca jest w stanie udowodnić jej realność.
Reklama
Zarzut podania w ofercie rażąco niskiej ceny jest jednym z częściej podnoszonych przed Krajową Izbą Odwoławczą. Pojawił się on również w przetargu na zakup integralnego systemu planowania leczenia napromienianiem dla jednego ze szpitali w Tarnowie. Przeznaczył on na sfinansowanie tego zamówienia 1,6 mln zł. Oferta uznana za najkorzystniejszą opiewała na 950 tys. zł. Konkurent zaproponował 1,54 mln zł. Przed KIO dowodził, że propozycja zwycięzcy przetargu jest rażąco niska i nie odpowiada realiom rynkowym. Nie wynika z niej nawet, czy da się za tę kwotę zrealizować zamówienie, a tym bardziej osiągnąć zysk.
KIO nie zgodziła się z tymi zarzutami. Jej zdaniem zwycięzca przetargu w sposób przekonujący przedstawił czynniki, które pozwalały obniżyć cenę. Wskazano m.in. stosowanie bezpośrednich cen producenta, pominięcie pośredników, oferowanie autorskiego rozwiązania systemowego, a także posiadanie stałego zespołu specjalistów. Nie bez znaczenia było również to, że wykonawca od wielu lat współpracuje z producentem sprzętu i razem prowadzą akcję sprzedażową.
Skład orzekający podkreślił, że w tego typu przypadkach wartość zamówienia oszacowana przez zamawiającego nie musi być wyznacznikiem.
„Mamy w tym postępowaniu do czynienia z wysoko specyficznym i bardzo specjalistycznym przedmiotem zamówienia. Rynek podmiotów funkcjonujących w tym segmencie nie jest rozbudowany, a jednocześnie występujące na nim podmioty oferują autorskie rozwiązania, które nawet jeżeli są podobne w warstwie logicznej systemu, to nakład pracy ich wytworzenia może być diametralnie różny” – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku.
Zdaniem KIO przedstawione przez odwołującą się firmę umowy na wcześniejsze tego typu usługi nie muszą oznaczać, że przy tym konkretnym zamówieniu cena nie mogła być niższa.
„Odmienność wynikać może z posiadania zróżnicowanej infrastruktury i wyposażenia samego szpitala” – zauważyła przewodnicząca składu orzekającego Justyna Tomkowska w uzasadnieniu wyroku.

orzecznictwo

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 1 kwietnia 2019 r., sygn. akt KIO 448/19.