Takie zmiany przewiduje rządowy projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, nad którym toczą się prace w Sejmie. Projekt zmienia reżim oraz zakres odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Mało który klub sportowy zdaje sobie sprawę, że projektowane przepisy dotyczyć będą także jego działalności. Jako podmiot zbiorowy odpowie karnie np. za korupcję swoich zawodników, a zasłanianie się niewiedzą nie będzie już żadnym usprawiedliwieniem. Na nic się zdadzą zapewnienia, że jego władze odcinają się od patologicznych zjawisk. Po wejściu w życie nowych przepisów będą ponosić odpowiedzialność represyjną nie tylko za formalnych reprezentantów, lecz także za współpracowników.

Kontrowersyjne przepisy

Mimo że ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary obowiązuje od 2002 r., a sama idea pociągnięcia organizacji do odpowiedzialności znana jest od dawna, to jeszcze nigdy kwestia ta nie budziła tak dużych emocji. A to przede wszystkim z powodu przewidzianego w projektowanych przepisach szerokiego zakresu odpowiedzialności podmiotów zbiorowych przy jednoczesnym niedoprecyzowaniu jej przesłanek, a także rozbudowanych obowiązków z zakresu compliance oraz surowych kar – w skrajnym przypadku 60 mln zł.

Motorem zmian, jak wskazują projektodawcy, jest przede wszystkim „znikoma efektywność” obecnie obowiązujących przepisów i bardzo mała liczba postępowań toczących się przeciwko podmiotom zbiorowym. W latach 2013‒2017 do sądów wpłynęło łącznie… 110 spraw, co pokazuje, że przepisy tej ustawy stosowane są niezwykle rzadko, a jeśli już do tego dojdzie – to wymierzane wobec podmiotów zbiorowych kary są symboliczne. Dodatkowym powodem rewolucji wskazanym w uzasadnieniu projektu jest konieczność wypełnienia zobowiązań międzynarodowych, które wymagają od Polski wdrożenia sprawnego systemu ścigania osób prawnych, co ma legitymizować nowo wprowadzany system.

Kluby objęte reżimem

Na wejście nowych przepisów muszą przygotowywać się spółki, fundacje, stowarzyszenia, w tym kluby sportowe, jednostki samorządu terytorialnego i ich związki, inne osoby prawne. Mówiąc wprost, nowa ustawa nie oszczędzi prawie nikogo. Na jej podstawie odpowiadać będą nie tylko uczestnicy profesjonalnego obrotu nastawieni przede wszystkim na zysk, lecz także ci, w przypadku których o konieczności podporządkowania się nowym przepisom przesądza ich forma prawna (nawet jeśli działalność gospodarczą prowadzą ubocznie).

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że profesjonalne kluby sportowe oprócz działalności sportowej w obecnych realiach prowadzą działalność gospodarczą (wpływy z biletów, sklepy klubowe, zysk z transmisji meczów). Nowe przepisy co do zasady nie rozróżniają typów przedsiębiorców i nie klasyfikują ich np. według kryterium skali prowadzonej działalności – i małe, i duże podmioty muszą wykazać pełną gotowość do wdrożenia i przestrzegania nowego systemu. Także te, dla których celem istnienia od zawsze była przede wszystkim działalność na polu kultury fizycznej, skoncentrowana na osiągnięciu dobrego wyniku sportowego. Tym mniej sprofesjonalizowanym ‒ w znaczeniu organizacyjnym ‒ klubom sportowym, na pewno trudno będzie przystosować się do nowych warunków i wymogów stawianym uczestnikom obrotu gospodarczego.

Dlaczego system nie działa

Przyczyn nieskuteczności systemu jest kilka, jednakże decydujący wydaje się wymóg uzyskania prejudykatu w postaci uprzedniego prawomocnego skazania osoby fizycznej działającej w imieniu podmiotu zbiorowego. W praktyce po wieloletnim procesie np. prezesa zarządu spółki organy ścigania rzadko występowały o ukaranie podmiotu, w imieniu którego ten prezes działał, ponieważ wiązało się to z koniecznością wszczęcia kolejnego postępowania, kolejnym zaangażowaniem czasowym i osobowym, przy stosunkowo niskim zagrożeniu karą – najwyższa z wymierzonych kar pieniężnych wobec podmiotu zbiorowego sięgała 12 tys. zł. Po wejściu w życie nowej ustawy sytuacja będzie zgoła odmienna. Nie będzie wymogu prawomocnego skazania reprezentanta podmiotu zbiorowego, a postępowania względem osoby fizycznej i podmiotu zbiorowego będą mogły toczyć się równocześnie, mało tego, postępowanie będzie można prowadzić nawet wtedy, gdy sprawcy nie wykryto. Według projektodawców wina podmiotu zbiorowego może być oparta na koncepcji winy anonimowej, dlatego nie jest konieczne uprzednie osądzenie sprawcy czynu zabronionego.

Na nieefektywność obecnej ustawy ma wpływ także to, że nie zawiera ona przepisów dotyczących przekształceń podmiotowych dających furtkę do uchylenia się od odpowiedzialności. Karę pieniężną wymierza się wszak w proporcji do przychodu osiągniętego w roku obrotowym. Wobec braku istnienia podmiotu w „pierwotnym kształcie” i osiągniętego przezeń przychodu często brak jest możliwości nałożenia na podmiot kary pieniężnej.

Za kogo odpowie klub

Doniosłą zmianą w projekcie jest także to, że dotychczas podmiot zbiorowy ‒ upraszczając ‒ odpowiadał za działania osób fizycznych, działających w jego imieniu, najczęściej członków zarządu, osób upoważnionych do działania w interesie podmiotu na podstawie pełnomocnictwa czy upoważnienia oraz osób, które zostały dopuszczone do działania w wyniku przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Co oznaczało to w praktyce? Konieczność udowodnienia, że za dany czyn zabroniony odpowiadał konkretny „reprezentant” podmiotu zbiorowego. Przy złożonych transakcjach biznesowych czy w sytuacjach, gdy decyzje podejmowało grono ludzi, zwłaszcza w skomplikowanych strukturach organizacyjnych, bardzo trudno jest przypisać odpowiedzialności jednej osobie, co warunkuje odpowiedzialność podmiotu zbiorowego.

Klub sportowy na kanwie obowiązującej ustawy nie poniesie odpowiedzialności karnej za przestępstwo popełnione przez swoich piłkarzy – jak w przypadku GKS Bełchatów, gdzie prawomocnie skazano 11 piłkarzy klubu. Klub odciął się od działań piłkarzy, którzy przekazywali część premii na opłacanie arbitrów w zamian za ustawianie wyników meczów, i wskazał, że nikt z włodarzy ani działaczy klubu o zjawiskach korupcyjnych nie wiedział. Klub odpowiedzialność dyscyplinarną i tak poniósł, co stanowiło już znaczącą wtedy dolegliwość, jednakże zainteresowania organów ścigania nie wzbudził. Jeżeli projektowana ustawa wejdzie w życie, to sytuacja takiego podmiotu będzie zgoła odmienna.

Nowe prawo przewiduje, że podmiot zbiorowy, w tym klub sportowy, odpowie nie tylko za działania swoich formalnych reprezentantów, lecz także m.in. za osobę przez niego zatrudnioną, w związku ze świadczeniem pracy na jego rzecz, jeżeli czyn zabroniony powstał w związku z prowadzoną przez podmiot zbiorowy działalnością.

„Osoba zatrudniona”, o której mowa w przepisie, jest pojęciem pojemniejszym od pracownika, dlatego w katalogu tych osób znajdują się osoby współpracujące z podmiotem zbiorowym na podstawie stosunków cywilnoprawnych (w tym business-to-business). Klub sportowy odpowie więc nie tylko za działania przedstawicieli, lecz także za czyny zabronione pracowników, współpracowników, w tym zawodników, trenerów, działaczy. Przestępstwo związane z ustawianiem meczów w oczywisty sposób wiąże się z prowadzoną przez klub działalnością sportową. Dlatego odpowiedzialność klubu po wejściu w życie ustawy będzie nieuchronna, chyba że klub sportowy będzie w stanie wykazać, że do wyczerpania znamion czynu doszło, ale nie wskutek braku należytej staranności w wyborze oraz „nieprawidłowości w organizacji, która ułatwiła lub umożliwiła popełnienie czynu zabronionego”. Poprzez tę nieprawidłowość należy rozumieć brak systemu zarządzania zgodnością oraz mechanizmów wewnątrz organizacji, które zapewniałyby zgodność działalności organizacji z prawem i etyką.

Ustawa bezpośrednio lub pośrednio obliguje przedsiębiorców, w tym kluby sportowe, przynajmniej do:

  • wdrożenia polityki przeciwdziałania nadużyciom;
  • wdrożenia polityki whistleblowingu oraz uregulowania trybu prowadzenia postępowań wyjaśniających;
  • stworzenia jednostki odpowiedzialnej za compliance;
  • stworzenia struktury organizacyjnej i podziału zadań w organizacji.

Szerszy katalog

Nie bez znaczenia dla klubów sportowych jest także to, że poszerzono katalog czynów, za które odpowiadać może podmiot zbiorowy. Do tej pory organizacje mogły ponosić odpowiedzialność za wymienione w ustawie przestępstwa, przede wszystkim korupcyjne oraz skarbowe. Po zmianach podmiot zbiorowy odpowie za wszystkie przestępstwa z pominięciem tych ściganych w trybie prywatnoskargowym oraz wykroczeń. Oznacza to, że podmiot zbiorowy, w tym klub sportowy, odpowie nie tylko za od razu przychodzące na myśl przestępstwa korupcyjne, lecz także za wszystkie inne czyny, choćby te związane z przestrzeganiem zasad BHP w klubie.

Sankcje

Jest się czego bać, projekt przewiduje bardzo surowe kary i środki karne za naruszenie przepisów ustawy. Możliwe jest orzeczenie kary pieniężnej w wysokości od 30 tys. zł do 30 mln zł oraz kary rozwiązania podmiotu zbiorowego. Stanowi to istotną zmianę, obecnie sąd jest uprawniony do orzeczenia wobec podmiotu zbiorowego kary w wysokości od 1 tys. zł do 5 mln zł, nie wyższej jednak niż 3 proc. przychodu osiągniętego w roku obrotowym, w którym popełniono czyn zabroniony. Oprócz tego wobec klubu sportowego orzec można m.in. przepadek mienia, korzyści majątkowych, zakaz promocji lub reklamy czy nawiązkę.

Wróćmy do powołanego przykładu ustawiania wyników sportowych, z którym to czynem w sporcie mieliśmy wielokrotnie do czynienia. Na potrzeby omówienia nowej regulacji urozmaićmy stan faktyczny, wskazując, że władze klubu sportowego „X”, w którym piłkarze dopuszczali się ustawiania meczów sportowych, otrzymali zawiadomienie o takim stanie rzeczy i nie podjęli czynności wyjaśniających. Gdyby następnie organy ścigania wszczęły postępowanie, to taki klub sportowy w świetle projektowanej regulacji mógłby ponieść odpowiedzialność, a granica ustawowego zagrożenia karą pieniężną sięgnęłaby dwukrotności kary maksymalnej, tj. do 60 mln zł. W tym kontekście wdrożenie regulacji compliance, przynajmniej w podstawowym zakresie dotyczącym wdrożenia wymienionych powyżej polityk, jest niewątpliwie konieczne.

(Nie)poprawna legislacja

Projekt opisywanej ustawy zakłada, że do czynów popełnionych przed dniem jej wejścia w życie stosuje się nowe przepisy ‒ o ile podmiot zbiorowy za dany czyn mógł już odpowiadać na podstawie ustawy uchylanej (katalog jest wprost wymieniony w ustawie z 2002 r.). Czy to oznacza, że klub sportowy odpowie za korupcję, do której dochodziło w przeszłości? Na szczęście (i to szczęście nie klubów sportowych, ale elementarnej pewności prawa i bezpieczeństwa systemu prawnego) odpowiedź jest negatywna. Nową ustawę do czynów popełnionych w przeszłości stosuje się tylko wtedy, gdy ustawa uchylana nie jest dla sprawcy korzystniejsza, co wynika wprost z projektowanych przepisów przejściowych (art. 72). Oczywiste jest, że stary, mało dolegliwy i jeszcze mniej skuteczny reżim odpowiedzialności, zawsze będzie korzystniejszy dla pociągniętych do odpowiedzialności, co zdaje się przesądzać, że ewentualne postępowania przeciwko podmiotom będą się toczyły na starych zasadach. Będzie jednak wyjątek ‒ nastąpi rezygnacja z wymogu uzyskania prejudykatu względem osoby fizycznej. Oznacza to, że postępowania przeciwko osobie fizycznej i podmiotowi zbiorowemu będą mogły toczyć się w tym samym czasie.

Wejście w życie nowej ustawy będzie wyzwaniem nie tylko dla klubów sportowych, lecz także dla wszystkich uczestników obrotu. Co nowa ustawa zmieni w sporcie? Miejmy nadzieję, że przyczyni się do jego większej profesjonalizacji. Nowe wymogi z zakresu compliance ocenić należy pozytywnie i mieć nadzieję, że wraz z systemami licencyjnymi przyczynią się do stworzenia zrębów integralnego systemu zarządzania zgodnością. Nowe zasady odpowiedzialności represyjnej klubów sportowych budzą jednak istotne wątpliwości co do zakresu i przesłanek tej odpowiedzialności, a surowość projektowanych kar i środków karnych istotnie zwiększa ryzyko prowadzonej działalności.

WAŻNE Niezależnie, czy klub sportowy działa w formie spółki kapitałowej, czy stowarzyszenia już dziś musi się przygotować do nowego, surowszego reżimu odpowiedzialności karnej oraz zacząć planować wdrożenie compliance. Nowe prawo będzie miało zastosowanie także do jego działalności.

Jak wymienić żarówkę, żeby na tym nie stracić finansowo