statystyki

Wizja świadomego konsumenta ma mało wspólnego z rzeczywistymi zachowaniami kupujących

autor: Dr Monika Żuraw19.03.2019, 09:06; Aktualizacja: 19.03.2019, 09:06
Sądy obu instancji podkreśliły, że powód nie wykazał, że na skutek kwestionowanej reklamy klienci podejmowali decyzje zakupowe, które naruszały jego interesy, ani że wykształciły się nieprawdziwe przekonania o produkcie powoda lub pozwanego, które są nadal aktualne.

Sądy obu instancji podkreśliły, że powód nie wykazał, że na skutek kwestionowanej reklamy klienci podejmowali decyzje zakupowe, które naruszały jego interesy, ani że wykształciły się nieprawdziwe przekonania o produkcie powoda lub pozwanego, które są nadal aktualne.źródło: ShutterStock

Wyroki dotyczące nieuczciwej reklamy określonej w art. 16 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. z 2018 r. poz. 1637 – dalej: ustawa) są stosunkowo rzadkie. Dlatego warto przyjrzeć się orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 września 2018 r. (sygn. akt I ACa 216/18), którego uzasadnienie zostało niedawno opublikowane. Zawiera ono ciekawe rozstrzygnięcia dotyczące roszczeń za popełnienie czynów nieuczciwej konkurencji.

Sprawa dotyczyła reklamy suplementu diety zawierającego cytrynian magnezu. Producent twierdził, że przyswaja się on lepiej niż produkty konkurentów zawierające inne związki magnezu. Skarżący z kolei argumentował, że reklama zawierała hasła sprzeczne z prawem i dobrymi obyczajami, oraz dochodził ochrony z tytułu naruszenia zasad uczciwej konkurencji przez prowadzenie reklamy sprzecznej z prawem (art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy), wprowadzającej w błąd (art. 16 ust. 1 pkt 2) oraz nieuczciwej reklamy porównawczej (art. 16 ust. 3).

Sąd: klient rozpozna przesadę w reklamie

Sąd I instancji uwzględnił powództwo jedynie częściowo. Zakazał rozpowszechniania takich sloganów jak: „jedyny tak przyswajalny magnez. Numer 1 na świecie”, „nie liczy się dawka, lecz przyswajalność”, „nic nie przyswaja się lepiej”. Nie uznał jednak za nieuczciwe hasła „polecany przez lekarzy” ani informacji wskazujących, że inne preparaty cechuje przyswajalność na poziomie 4 proc. W pierwszym przypadku sąd uznał, że zwrot ten nie sugeruje związku między stosowaniem medykamentu a zdrowiem. W drugim według sądu pozwany wykazał prawdziwość informacji, że produkty zawierające tlenek magnezu cechuje przyswajalność na poziomie wskazanym w reklamie.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane