Strategia rozwoju rynku kapitałowego ma trzy brakujące ogniwa: OFE, podatek Belki i podział KNF

autor: Łw, Tomasz Prusek Publicysta Ekonomiczny, Prezes Fundacji Przyjazny Kraj09.03.2019, 19:00
Pierwszą ogólną zasadą, jaka ma przyświecać wdrażaniu strategii, jest wzmacnianie zaufania do rynku

Pierwszą ogólną zasadą, jaka ma przyświecać wdrażaniu strategii, jest wzmacnianie zaufania do rynkuźródło: ShutterStock

Rządowy projekt strategii rozwoju rynku kapitałowego (SRRK) zawiera wiele wartościowych, szczegółowych propozycji, ale nie odnosi się do trzech fundamentalnych problemów: przyszłości OFE, zniesienia podatku Belki i podziału KNF.

P rzygotowanie projektu strategii zbiegło się z kumulacją problemów na polskim rynku kapitałowym: z jednej strony spadają obroty na rynku akcji i wyceny firm, z drugiej przybywa spółek opuszczających parkiet, a nieliczne chcące sprzedać nowe akcje odwołują emisje. Do tego mamy pogłębienie kryzysu zaufania po zeszłorocznych aferach GetBack i z udziałem b. szefa KNF. Tak naprawdę mamy więc obecnie sytuację ”być albo nie być„ dla polskiego rynku kapitałowego i żaden awans do prestiżowego indeksu FTSE Russell tego nie przypudruje. Dlatego trzeba podjąć nie tylko decyzje czysto techniczne, ale fundamentalne dla przyszłości rynku, niekoniecznie łatwe do zaakceptowania politycznie.

W poszukiwaniu utraconego zaufania

P ierwszą ogólną zasadą, jaka ma przyświecać wdrażaniu strategii, jest wzmacnianie zaufania do rynku. Zanim jednak wzmocni się zaufanie, trzeba uczciwie spojrzeć w przeszłość i odpowiedzieć sobie na pytanie: ”Co takiego stało się (dzieje się), że to zaufanie trzeba wzmacniać?„. I czy właściwym określeniem celu nie powinno być ”odbudowanie zaufania„, bo niestety legło ono w gruzach. Dodam, że nie z powodu bezwzględnych globalnych spekulantów ani spisku światowej finansjery, ale w dużej mierze na nasze własne życzenie, zarówno uczestników rynku, jak i regulatora oraz rządu.

Dekadę temu nasz rynek był w szoku po upadku Lehman Brothers i wybuchu kryzysu finansowego, który zachwiał światową gospodarką i o mało nie doprowadził do zapaści systemu bankowego. Najczęściej zadawanym wtedy pytaniem było: ”Gdzie jest dno?„. Było ono o tyle rozpaczliwe, że dramatyczny spadek indeksów giełdowych i wycen spółek nastąpił po największej hossie z lat 2003‒2007. W Polsce miliony indywidualnych inwestorów oszczędzających w funduszach inwestycyjnych oraz emerytalnych poniosło potężne straty. Nigdy wcześniej inwestowanie w różnych formach na krajowym rynku kapitałowym nie miało tak masowego charakteru i nigdy wcześniej nie przyniosło tak ogromnych strat.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane