Menedżer, niezgadzający się z wizją wspólników, jeszcze przez co najmniej dwa tygodnie od podjęcia decyzji o rezygnacji z funkcji będzie ponosił odpowiedzialność. To efekt najnowszych zmian w przepisach.
O tym, w jaki sposób powinien złożyć rezygnację ostatni członek zarządu spółki kapitałowej, napisano co najmniej kilkadziesiąt artykułów naukowych oraz wydano drugie tyle orzeczeń. Wielokrotnie rozstrzygał to – i to w różny sposób – Sąd Najwyższy. Za sprawę wziął się wreszcie ustawodawca.
– Usankcjonował, z mocy prawa, więźniów spółki. Menedżerowie nie będą już mogli bez trudu odejść, choćby szczerze nie zgadzali się ze wspólnikami lub akcjonariuszami – recenzuje wiceprzewodniczący Trybunału Stanu Jerzy Kozdroń, wiceminister sprawiedliwości w latach 2013–2015.