Pomimo kilku znaczących wyjątków – niektórzy rzeczywiście robią wszystko, aby uszczelnić granice – przeważającą tendencją jest nadal zacieśnianie więzi i rozwijanie współpracy. Podczas gdy pewne jednostki się izolują, o wiele więcej jest tych, którzy się jednoczą, rosnąc w siłę. UE jest doskonałym przykładem na to, że korzystne dla wszystkich rozwiązania są możliwe zwłaszcza w dziedzinie handlu. Prowadzenie negocjacji w imieniu 500 mln osób daje znacznie mocniejszą pozycję.

Europejska współpraca w dziedzinie polityki handlowej owocuje właśnie jednym z największych sukcesów mijającej dekady: wejściem w życie umowy o partnerstwie gospodarczym między Unią a Japonią. Przyniesie ona niezbędne korzyści gospodarcze zarówno UE, jak i Polsce. To największa dwustronna umowa handlowa, jaką kiedykolwiek zawarto, obejmująca obszar zamieszkiwany przez 630 mln osób.

Już teraz Japonia jest 11. co do wielkości pozaeuropejskim partnerem gospodarczym Polski. Umowa znosi przeszkody stojące przed przedsiębiorstwami, takie jak cła i kosztowne, podwójne formalności administracyjne. To dobra wiadomość, w szczególności dla mniejszych przedsiębiorstw, dla których te koszty stanowią duży ciężar. Zauważmy, że małe i średnie przedsiębiorstwa (MSP) stanowią 99 proc. unijnych firm. Ponad 1300 polskich spółek eksportuje towary do Japonii, z czego 74 proc. to MSP. Poza ograniczeniem przeszkód UE przewiduje specjalne rozwiązania, aby pomóc MSP w dostępie do rynków, jak specjalne punkty kontaktowe oraz informacje w internecie.

Małe przedsiębiorstwa tworzą 85 proc. nowych miejsc pracy w UE. Zwiększenie ich dostępu do handlu będzie więc także siłą napędową wzrostu zatrudnienia. W Polsce dzięki handlowi z Japonią istnieje obecnie ok. 37 tys. miejsc pracy. Jeśli przyjrzymy się całej Unii, ta liczba wzrasta do ok. 740 tys. Z kolei cała działalność handlowa UE łącznie wspiera 36 mln miejsc pracy w całej Europie. Otwarty handel jest siłą napędową zatrudnienia i wzrostu w Europie. Jest czymś, w czym jesteśmy dobrzy.

Od kilku lat pracujemy nad dogłębną modernizacją naszej polityki handlowej. Umowa handlowa z Japonią jest porozumieniem na miarę naszych czasów, obejmującym przepisy dotyczące zielonych technologii, a także solidne normy prawne chroniące pracowników. Otwiera ona japoński rynek usług i umożliwia europejskim przedsiębiorstwom udział w przetargach na zamówienia publiczne, przede wszystkim w sektorze kolejowym. Nakłada na Japonię obowiązek przestrzegania międzynarodowych norm odnośnie do samochodów, przez co eksport europejskich aut do Japonii stanie się o wiele łatwiejszy. Zadbano też o przestrzeganie prawa własności intelektualnej i zapewniono ochronę ponad 200 certyfikowanych europejskich specjałów, w tym polskiej żubrówki.

Wszystkie te elementy stanowią pożądane korzyści dla polskiej gospodarki. Warto jednak pamiętać, że poza znaczeniem ekonomicznym umowa jest też kluczowa jako sojusz strategiczny. Gdy niektórzy wolą zamykać drzwi, ważne, by ci, którzy wierzą w ich otwarcie, zjednoczyli się. Musimy pokazać korzyści płynące ze współpracy, jednocześnie broniąc instytucji, które od dekad są gwarantem globalnej równowagi.

Nasi poprzednicy po latach wojen i braku stabilności zbudowali instytucje mające na celu wzmocnienie naszej gospodarki i bezpieczeństwa politycznego. Organizacja Narodów Zjednoczonych powstała, aby umożliwić współpracę polityczną, a Światowa Organizacja Handlu (WTO), by stworzyć przewidywalne środowisko dla handlu międzynarodowego. Nie możemy wrócić do dawnych metod prowadzenia biznesu: wojen handlowych opartych na zasadzie odwetu, zmiennych stawek celnych i braku przepisów dotyczących usług lub własności intelektualnej. Obecny system nie jest idealny, ale nie możemy sobie pozwolić na jego utratę. Europa jest gotowa bronić tych instytucji i Japonia ją w tym wesprze. Umowa handlowa z Tokio ma na celu wzmocnienie naszych więzi, przetarcie szlaków do dalszej współpracy, także w dziedzinach takich jak reforma WTO.

W nadchodzących latach będziemy musieli się zmierzyć z bolesnymi wyzwaniami. Wkrótce ponad 90 proc. światowego wzrostu będzie miało miejsce poza UE. Nasi konkurenci budują więzi i stają się coraz silniejsi. Zawierane przez nas wielostronne umowy handlowe oraz WTO odgrywają kluczową rolę w zapewnieniu, aby procesy globalizacyjne przebiegały w sprawiedliwy i praworządny sposób.

Jeśli chcemy pozostać w czołówce, musimy stworzyć więzi, które pozwolą nam utrzymać się na powierzchni wzburzonego morza globalnej polityki. Umowa z Japonią jest jedną z nich. Wzmacnia gospodarkę naszą i naszych japońskich partnerów, a jednocześnie pozwala na zbudowanie kręgu przyjaciół przywiązanych do tych samych wartości. W nadchodzących latach ten krąg będzie niezwykle ważny.