statystyki

Oxfam myli się w sprawie nierówności. Przyczyną biedy jednych nie jest bogactwo drugich [OPINIA]

autor: Marcin Zieliński Publicysta29.01.2019, 06:53; Aktualizacja: 29.01.2019, 07:43
Nierówności same w sobie nie są problemem. Jest nim skrajne ubóstwo, które dzięki rozwojowi globalnej gospodarki jest powoli, lecz sukcesywnie eliminowane.

Nierówności same w sobie nie są problemem. Jest nim skrajne ubóstwo, które dzięki rozwojowi globalnej gospodarki jest powoli, lecz sukcesywnie eliminowane.źródło: ShutterStock

Tradycyjnie w drugiej połowie stycznia Oxfam opublikował swój coroczny raport o nierównościach. Myślą przewodnią raportu jak zwykle stał się alarmistyczny slogan, że najbiedniejsza połowa ludzkości ma taki sam majątek jak kilkadziesiąt najbogatszych osób na świecie (26 według tegorocznych szacunków). W świecie tak rażących dysproporcji to nierówności, zdaniem autorów, odpowiadają za wszystkie bolączki świata.

Odrobina refleksji nad historią gospodarczą ostatnich dwóch stuleci każe odrzucić tezę, że świat jest grą o sumie zerowej i że przyczyną biedy jednych jest bogactwo drugich. Czasami tak się dzieje: gdy państwo ogranicza konkurencję, obdarzając monopolistycznymi przywilejami swoją klientelę albo nawet konfiskując mienie tym, którzy nie należą do wąskiej grupy faworytów. W warunkach gospodarki rynkowej jedynym sposobem na wzbogacenie się jest dostarczanie na rynek towarów i usług, które zaspokajają potrzeby innych osób.

Choć od 1820 r. światowa populacja wzrosła siedmiokrotnie (z 1,1 mld do 7,7 mld), liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie zmalała z 1 mld do 700 mln. Jeszcze bardziej imponująco wygląda to w ujęciu względnym: podczas gdy 200 lat temu w skrajnym ubóstwie żyło 94 proc. osób, obecnie na zaspokojenie podstawowych potrzeb nie może sobie pozwolić nieco mniej niż 10 proc. światowej populacji (za „Our World in Data”). Pokazuje to, że ludzie z najbiedniejszych regionów świata mogą poprawiać swój los bez względu na to, czy majątki najbogatszych rosną czy nie.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane