statystyki

USA: Fed zmienia sposób myślenia. Raty kredytów rosną

autor: Rafał Hirsch22.11.2018, 07:27; Aktualizacja: 22.11.2018, 07:54
Przekładając słowa Powella i Claridy na rynkowe konkrety, można oczekiwać, że w związku ze spowolnieniem na świecie Fed w 2019 r. może wolniej podnosić stopy, a może nawet zakończy falę podwyżek. Byłaby to duża zmiana, w dodatku korzystna dla rynków wschodzących i Polski.

Przekładając słowa Powella i Claridy na rynkowe konkrety, można oczekiwać, że w związku ze spowolnieniem na świecie Fed w 2019 r. może wolniej podnosić stopy, a może nawet zakończy falę podwyżek. Byłaby to duża zmiana, w dodatku korzystna dla rynków wschodzących i Polski.źródło: ShutterStock

Przez wiele ostatnich lat Rezerwa Federalna twierdziła, że podejmując decyzje, kieruje się wyłącznie tym, co się dzieje w gospodarce USA. Teraz będzie brała pod uwagę wydarzenia globalne

W ostatnich dniach otrzymaliśmy dwa sygnały świadczące o tym, że będzie inaczej. Najpierw prezes amerykańskiego systemu banków centralnych Jerome Powell, wskazując na trudności, jakie gospodarka może napotkać w 2019 r., wymienił słabnący popyt globalny, a więc zjawisko dotyczące gospodarki światowej. Wzbudziło to zainteresowanie na rynkach finansowych, choć dość umiarkowane, bo w tej akurat wypowiedzi Powella te słowa nie były kluczowe, a prezes wymieniał też inne zagrożenia: wygasanie w USA impulsu fiskalnego dla gospodarki związanego z obniżkami podatków sprzed roku czy to, że po ośmiu podwyżkach stóp pewne spowolnienie powinno być naturalne.

Następnego dnia temat podjął jednak w znacznie bardziej dobitny sposób wiceprezes Fed Richard Clarida. Powiedział mianowicie, że Fed musi brać pod uwagę spowolnienie wzrostu gospodarczego na świecie. To zdanie można traktować jako przełom, bo do tej pory przez wiele lat Fed i jego urzędnicy twierdzili coś dokładnie odwrotnego: że Rezerwa nie musi brać pod uwagę ani spowolnień, ani ożywień w gospodarce światowej. Taka postawa była ostatnio mocno krytykowana. Najbardziej przebijał się głos byłego szef banku centralnego Indii Raghurama Rajana, który już w 2013 r. przestrzegał, że Amerykanie muszą brać pod uwagę skutki swoich decyzji na rynkach rozwijających się.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane