To jedna, jasna strona medalu. Druga jest ciemniejsza – za kilka lat nasza gospodarka może być mniejsza niż filipińska czy malezyjska. Tak wynika z prognoz MFW.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy podniósł prognozę wzrostu produktu krajowego brutto Polski w tym roku do 4,4 proc. (w kwietniu mówił o 4,1 proc.). Oznacza to urealnienie oceny najbliższych perspektyw naszej gospodarki. Krajowi analitycy od dłuższego czasu spodziewają się podobnego – a nawet nieco lepszego – wyniku.
MFW nie zmienił jednak swoich prognoz dla Polski na kolejne lata. W 2019 r. wzrost zwolni do 3,5 proc., a w dłuższym terminie powinien spaść poniżej 3 proc.