Remonty torów notują duże opóźnienia.Problemów z dużymi przedsięwzięciami infrastrukturalnymi możemy mieć więcej.
Po zejściu włoskiej firmy Astaldi z fragmentów dwóch ważnych magistral kolejowych Warszawa – Lublin i Poznań – Wrocław pojawiają się obawy o to, co dalej z tymi inwestycjami. Podróżnym kłopoty sprawi zwłaszcza rozgrzebanie na długie lata linii ze stolicy do Lublina. Trasa jest teraz całkowicie zamknięta i pociągi muszą jechać znacznie dłuższą trasą – przez Łuków i Lubartów. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wspólnie ze spółką PKP Polskie Linie Kolejowe nie uznali przedstawianych przez Włochów argumentów przemawiających za wypowiedzeniem kontraktów i wezwali do kontynuowania robót. Na to jednak nie ma szans.
Astaldi jest oswojone z myślą, że sprawa skończy się w sądzie. Firma przyznaje, że na budowach w Wenezueli straciła 400 mln euro i wymaga restrukturyzacji. Ale zapewnia, że nie grozi jej upadłość. I że inne kontrakty w Polsce, np. budowę obwodnicy Warszawy, będzie realizować bez zakłóceń. Jednak kontynuacja remontów tras kolejowych jest niemożliwa m.in. z powodu wzrostu cen materiałów o 40 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.