Ministerstwo uważa, że czas dobrej koniunktury trzeba wykorzystać do obniżania deficytu, a nie popuszczania pasa
Gospodarka ma szansę urosnąć w tym roku nawet o 5 proc. W finansach publicznych na pierwszy rzut oka również mamy komfortową sytuację – po czerwcu w kasie państwa jest 9,5 mld zł nadwyżki. Wprawdzie wkrótce zamieni się ona w deficyt, ale ten ma szansę być nawet o połowę niższy niż limit zapisany w ustawie budżetowej.
Minister finansów Teresa Czerwińska jest jednak daleka od hurraoptymizmu. – Uważam, że powinniśmy wykorzystać czas bardzo dobrej koniunktury, aby realizować ścieżkę konsolidacji fiskalnej i redukować deficyt. Z jednym zastrzeżeniem, że mamy pewne priorytetowe programy, które realizujemy, chociażby 500 plus – podkreśla minister finansów.