Jeszcze niedawno minister Morawiecki w wyłączeniu IOŚ z części przepisów Konstytucji biznesu widział zły pomysł. Jako premier Morawiecki mówi, że to konieczne.
„Miarka się przebrała”. „Nie da się skutecznie walczyć z patologią, jeśli inspekcja musi zapowiadać kontrolę z wielodniowym wyprzedzeniem”. To wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego sprzed kilkunastu dni, gdy prezentował zarys zmian w ustawach o inspekcji ochrony środowiska (IOŚ) oraz o odpadach. Procedowane właśnie w Sejmie projekty mają dać odpór mafii śmieciowej, odpowiedzialnej za wiele pożarów na wysypiskach.
„Funkcjonujący obecnie system zakłada konieczność powiadomienia przedsiębiorcy z siedmiodniowym wyprzedzeniem o zamiarze przeprowadzenia kontroli, co negatywnie przekłada się na wyniki jej przeprowadzenia” – czytamy w rządowym projekcie nowelizacji.